
Rozmowa z Leonardem. Niezwykłe skupienie. Uważne dobieranie słów. Piękny język.
Papieros i wino. Szacunek dla rozmówcy. Wielka kultura i takt. Głęboka mądrość.

Anjani i Leonard Cohen (Warszawa, 2008)
PIOSENKI DO UKRYCIA SIĘ PRZED ŚWIATEM
Legendarny bard odwiedził Polskę w towarzystwie swej najnowszej muzy. Anjani promowała własny album „Blue Alert” z tekstami Leonarda Cohena.
Hotel „Four Seasons” – Berlin, 2001
LEONARD COHEN – CZŁOWIEK NIE JEST MONOGAMICZNY
Bard. Poeta i powieściopisarz. Postać kultowa. Jest najlepszym wykonawcą swoich piosenek, choć kilka z nich – Suzanne czy Bird On A Wire – doczekało się licznych wykonań. Pochodzi ze starej żydowskiej rodziny, zakorzenionej w mieszczańskim Montrealu i zasłużonej dla Kanady. Odebrał wykształcenie humanistyczne. Zawsze był buntownikiem. Zawsze śpiewał własne piosenki, choć zanim zaczął to robić publicznie, zdobywał liczne laury jako „nadzieja młodej kanadyjskiej poezji”. Zamieszkał na greckiej wyspie Hydra, na której kupił prosty dom. Sporo tam pisał. Często zmieniał miejsca zamieszkania. Farma w Tenneseee, Nowy Jork, Paryż czy Los Angeles to tylko kilka z miejsc, w których żył i tworzył. Ale do niedawna nie miał własnego miejsca. Mieszkał w hotelach. Powiadał o sobie: Jestem hotelem…
Ten New Songs (Columbia, 2001)
LEONARD COHEN – DZIESIĘĆ NOWYCH PIOSENEK
Piosenkarz, poeta, prozaik. Bawidamek i buddyjski mnich. Kochanek pięknych dwudziestoletnich muz Nowego Jorku – Joni Mitchell, Judy Collins, Janis Joplin i Nico. Miłośnik tureckich papierosów oraz francuskiego wina. Przy tym asceta. Wszystko już chyba zostało o nim powiedziane, ale za rzadko podkreśla się fakt najbardziej niezwykły: Leonard Cohen nagrał dziesięć płyt z nowym materiałem na przestrzeni ponad trzydziestu lat i tylko to tłumaczy ich wyjątkowy poziom. Teraz czekaliśmy na nowy album Cohena dziesięć lat, ale – jak zawsze – warto było poczekać. Nosi tytuł Ten New Songs i zawiera… dziesięć nowych piosenek.
Strona 1 z 2