cheapest online indian pharmacy for prednisone or generic buy Prednisone with american express prednisone online no prescription fed x purchase cheap prescription prednisone buy Prednisone free consultation Buy Propecia canadian online pharmacy priligy priligy shipment to albania purchase Doxycycline doxycycline hyclate can you buy tramadol online buy Prednisone pay cod generic prednisone canada prednisone c.o.d. buy ventolin inhaler antibiotics guide ventolin inhaler coupons buy tramadol online no prescription cod antibiotics effects prednisone on line buy ventolin online usa prescribing prednisone tablets australia buy online zithromax

live_66_small
BOB DYLAN
Live 1966 - The “Royal Albert Hall” Concert *****
Columbia (nagranie 1966, pierwsze wydanie legalne 1998)

Czy jest to najważniejsza reedycja w historii rocka? Przychylam się do opinii, że tak. Oczekiwałem jej - co prawda - ze stoickim spokojem, bo bootleg ze znajdującymi się tu nagraniami mam od lat. Nie ja jeden - oficjalne dane Columbii mówią o istnieniu ponad stu tysięcy kopii, ale wyglądają na optymistycznie zaniżone. Co powstrzymało wytwórnię od wydania materiału kiedy był “czas po temu”? Nieodgadniona polityka Columbii w stosunku do dorobku Dylana. A był to przecież najlepszy okres artysty - wydał dwa epokowe albumy (Highway 61 Revisited oraz Blonde On Blonde) i podbił świat koncertami z grupą The Hawks, późniejszym The Band. Ale właśnie - podbił? Pierwsza część występu - akustyczna, w wykonaniu samego Dylana - bardzo podobała się folkowym purystom, mimo, że teksty poety przenosiły balladowe światy w krainę czystej fantasmagorii (Dylan zerwał już definitywnie z protest-songiem). Wykonania piosenek Visions Of Johanna oraz Desolation Row należą do najlepszych (popularna It’s All Over Now, Baby Blue z tego występu trafiła wcześnej na antologię Biograph), zaś partie solowe na harmonijce w Mr. Tambourine Man to iście wirtuozowski popis. Ale prawdziwy bal zaczyna się dopiero po wyjściu kapeli. Widownia dosłownie chce ją pożreć - Dylana zostawiając na deser… Konflikt artysty z publicznością prowadzi do otwartej walki (także werbalnej - ktoś z widowni nazywa tu Dylana “Judaszem”), w której zwyciężyć może tylko muzyka. To dlatego nie ma drugiego takiego albumu. Kiedy Dylan śpiewa Ballad Of A Thin Man, słowami utworu ubliża widowni, którą - jednocześnie - powala na łopatki obezwładniającą lawiną dźwięków. To są szczyty formy najważniejszego barda rock’n’rolla oraz najlepszych w owym czasie muzyków. Wybitny krytyk amerykański Greil Marcus uznał po wielu latach, że takty otwierające utwór Like A Rolling Stone (po okrzyku Dylana: “Jesteś kłamcą!”) to najważniejsze takty w dziejach całego rock’n’rolla. Napięcie panujące w sali do dziś wysadza korki! W kilka miesięcy po tym koncercie Bob Dylan uległ wypadkowi i przestał nagrywać - jedyne na co zdobyła się wtedy jego wytwórnia, to wydanie zestawu Greatest Hits… Wynagradza nam to teraz dopieszczonym wydaniem (dyski imitują naklejki z winyli Columbii w latach 60-tych), czwartym w cyklu “The Bootleg Series”. Na koniec mały detal: nagrania pochodzą naprawdę z Manchesteru.

[MACHINA, 1998]

dylanhawks

live_66
Foto: Columbia/archiwum

Satysfakcja - Bob Dylan

Naszą witrynę przegląda teraz 27 gości