cheapest online indian pharmacy for prednisone or generic buy Prednisone with american express prednisone online no prescription fed x purchase cheap prescription prednisone buy Prednisone free consultation Buy Propecia canadian online pharmacy priligy priligy shipment to albania purchase Doxycycline doxycycline hyclate can you buy tramadol online buy Prednisone pay cod generic prednisone canada prednisone c.o.d. buy ventolin inhaler antibiotics guide ventolin inhaler coupons buy tramadol online no prescription cod antibiotics effects prednisone on line buy ventolin online usa prescribing prednisone tablets australia buy online zithromax

time_out_small
Time Out Of Mind *****
BOB DYLAN Columbia (1997)

Niewielu ostatnim premierom płytowym towarzyszyło podobne oczekiwanie! 

Po serii albumów przeciętnych czy wręcz złych, najważniejszy autor rocka wydał dwa albumy nieautorskie (Good As I Been To You, 1992 oraz World Gone Wrong, 1993) - objawił się na nich jako znakomity stylista folk-bluesowy, ale od siebie nie miał, niestety, nic do powiedzenia. Ale teraz znowu ma. Chciałoby się wręcz wykrzyknąć: i to ile! Płyta jest mroczna. Głos Dylana utrzymał się w potępieńczym zaweszeniu pomiędzy deltą Mississippi, a dantejskim piekłem, zaś muzyczna produkcja Daniela Lanoisa jest tu również nie z tego świata - płytę wypełnia blues hipnotyczny, beznadziejny, transowy, pozostawiający tyleż nadzei, co apokaliptyczne teksty Dylana. Rembrandtowska gama czerni tego albumu przyćmiewa nowoorleańską feerię barw płyty Oh Mercy, udanego dzieła artysty i producenta z 1989 roku (zarazem ostatniej udanej płyty Dylana-poety). Pod względem stylistyki muzycznej króluje w nowych nagraniach blues, ale tylko ten o ubitej drodze ma jaśniejsze, żywsze uderzenie (Dirt Road Blues). Pozostałe, ciężkie i powolne, wypełnia bezdenna przestrzeń gitarowa (na płycie wystąpiło prócz Dylana sześciu gitarzystów, w tym producent i znakomity ‘Duke’ Robillard), którą gospelowe brzmienie organów wzbogaca o metafizyczny wymiar. Zespołowe wykonanie utworu Cold Irons Bound może służyć za przykład mostu pomiędzy muzycznymi korzeniami ubiegłego wieku, a wciąż nieodgadnioną muzyką przyszłości (zaczyna się, jak Dazed And Confused zespołu Led Zeppelin i stacza się w dół z tamtego miejsca). Nazwanie tych aranżacji nowoczesnymi nie załatwia sprawy, bardziej na miejscu wydaje się słowo: ponadczasowe. Są też na płycie tzw. ballady - jedną z nich, Make You Feel My Love, popularyzuje ostatnio Billy Joel. Ona jedna na płycie ma tzw. ładną melodię. Utwór Not Dark Yet, wbrew tytułowi, ma atmosferę bardzo mroczną (“…jeszcze nie jest ciemno, ale zaraz będzie”), jest jakby muzycznym i emocjonalnym “negatywem” piosenki Shooting Star (wcześniejszej kolaboracji Dylan/Lanois). Ballada Standing In The Doorway zbytnio zbliża się w rozwiązaniu harmonicznym do piosenek Is Your Love In Vain? czy Emotionally Yours i niewiele wnosi do nowego materiału od strony melodycznej. Nie jest to płyta z piosenkami w tradycyjnym rozumieniu tego słowa, czy nawet w rozumieniu “dylanowskim”. To blues z piekła rodem - i to z takiego piekła, które można znaleźć tylko w sobie samym i tylko na Ziemi. Trudno bowiem  spodziewać się ładnych melodii czy lirycznych objawień po artyście, który otwiera nową płytę słowami: “mam już dość miłości” (Love Sick). Wiele się zmieniło. Kiedyś Dylan “pukał do drzwi nieba”, teraz martwi się, czy zdąży przez nie przejść, zanim je bezpowrotnie zamkną (Tryin’ To Get To Heaven). Moralna apokalipsa prześladuje dziś rockowych wieszczów (vide: Przyszłość Cohena) - czy kogoś to dziwi? Artysta Dylan długo nie mógł wydobyć z siebie głosu. Być może, jak mawiają, “uwiązł mu w gardle”. Teraz w jednym utworze mówi więcej, niż inni (a bywało, że i on sam…) na całych płytach. Zamykający album hipnotyczny blues Highlands (16 minut bez żadnej “solówki”!), to wielki testament Dylana, rachunek sumienia, które “można już tylko oddać do lombardu”. Już tylko serce artysty pozostaje na - tytułowych - wyżynach…

[MACHINA, 1997]

dylan97

time_out

Foto: Columbia/archiwum

Satysfakcja - Bob Dylan

Naszą witrynę przegląda teraz 99 gości