cheapest online indian pharmacy for prednisone or generic buy Prednisone with american express prednisone online no prescription fed x purchase cheap prescription prednisone buy Prednisone free consultation Buy Propecia canadian online pharmacy priligy priligy shipment to albania purchase Doxycycline doxycycline hyclate can you buy tramadol online buy Prednisone pay cod generic prednisone canada prednisone c.o.d. buy ventolin inhaler antibiotics guide ventolin inhaler coupons buy tramadol online no prescription cod antibiotics effects prednisone on line buy ventolin online usa prescribing prednisone tablets australia buy online zithromax

AKADEMIA PANA KLEKSA
Musical wg Jana Brzechwy

AKT II

Scena 1 ABECJA

20 Uwertura II
21 Co to za głosy
22 Hej, barakuda!
23 Abecja – podwodna kraina
24 Meluzyna **
25 Audiencja u Królowej Aby
26 Ketchak [instrumentalny]

Scena 2 PATENTONIA

27 Dziurdziurandum
28 Moja maszyna (Ser bez dziur)
29 Patrzymy tam gdzie nie sięga wzrok
30 Wynalazcy wynalazków/Odrobina kochalginy
31 A jednak wojna?
32 Prawda boli tak jak ząb (Dorosły świat)

Scena 3 NIBYCJA

33 Rozmyci Nibyci
34 Nikt nie może być szczęśliwy
35 Psie smutki *

Scena 4 ALAMAKOTA

36 Spiralny kręciek pępka (Dogonić czas)
37 Przemówienie Kwaternostra – Kraj jaj
38 Bąbloepoka
39 Kaczka Dziwaczka *

Scena 5 AKADEMIA – FINAŁ

40 Ufaj fantazji (cz. II)
41 Magiczna siła wyobraźni **

OSOBY:

Pan Kleks
Golarz Filip
Alojzy Bąbel
Woźny Weronik Czyścioch
Adam Niezgódka
Rezeda

Ciemnociemne Draby x2

Królowa Aba
Rak Pustorak (Alojzy Bąbel)
Abeci

Patentoniusz
Inżynier Bubel (Alojzy Bąbel)
Patentoci
Nibyci

Kwaternoster
Ministron, Alamakoci
Gwiazdor (Alojzy Bąbel)



AKT II

SCENA 1
ABECJA – PODWODNA KRAINA

20 UWERTURA II
21 CO TO ZA GŁOSY


SYRENY:

Abecja...
Dyskrecja...
Abecja...
Wenecja...

Abecja...
Dyskrecja...
Abecja...
Wenecja...

REZEDA:

Co to za głosy?
Dokąd płyniemy?
Jak to możliwe
Że nie toniemy?

ADAŚ:

Co to za głosy?
Czym oddychamy?
Ciągle żyjemy!
Dokąd spadamy?

KLEKS

Bul-bul-bul!
Nie zabraknie nam powietrza
Bul-bul-bul!
Bo pod nami jest Abecja

ADAŚ:

Bul-bul-bul!
Już oddycham coraz śmielej
Bul-bul-bul!
Niepotrzebne skrzeloziele

REZEDA:

Bul-bul-bul!
To są chyba jakieś czary
Bul-bul-bul!
Oddychamy jak homary

WERONIK:

Bul-bul-bul!
Coraz głębiej! Coraz głębiej!
Bul-bul-bul!
Lepiej bierzcie przykład ze mnie


22 HEJ, BARAKUDA!

RYBY:

Hej, barakuda
Byle nie nuda
Hej, barakuda
Baju-baj

Hej, barakuda
Byle nie nuda
Hej, barakuda
Nura daj

REZEDA:

Mój delfinie, mój delfinie
Hej, barakuda – byle nie nuda
Dokąd pan tak szybko płynie?
Hej, barakuda – baju baj

ADAŚ:

Płynę szybko do płetwali
Hej, barakuda – byle nie nuda
U płetwali śmiech na sali
Hej, barakuda – nura daj

WERONIK:

Wielorybie, wielorybie
Hej, barakuda – byle nie nuda
Co pan robi biednej rybie?
Hej, barakuda – baju baj

KLEKS:

Chcę jej dać łyżeczkę tranu
Hej, barakuda – byle nie nuda
Bo bez tranu jest do chrzanu
Hej, barakuda – nura daj

REZEDA:

Kaszalocie, kaszalocie
Hej, barakuda – byle nie nuda
Widzę, że pan jest w kłopocie
Hej, barakuda – baju baj

KLEKS:

Na kłopoty – śpiew syreny
Hej, barakuda – byle nie nuda
U syreny szukaj weny
Hej, barakuda – nura daj

WSZYSCY/RYBY:

Hej, barakuda, byle nie nuda
Hej, barakuda – nura daj!


23 ABECJA – PODWODNA KRAINA

REFREN – WSZYSCY:

Abecja – podwodna kraina
Gdzie wina łyk mocniejszy jest
Od ostrych kłów rekina

Abecja – podwodna kraina
Zostanie tu kto pozna smak
Koralowego wina

DRAB 1

Wina łyk – napij się!
Winy w tym nie ma, nie
Sto lat żyj! Żyj sto lat!
Na morskim dnie

DRAB 2
Jest na dnie wina dzban
Wypij je, wypij sam
Sto lat żyj – może mniej...
Na morskim dnie

REFREN – WSZYSCY:

Abecja – podwodna kraina
Gdzie wina łyk mocniejszy jest
Od ostrych kłów rekina

Abecja – podwodna kraina
Zostanie tu kto pozna smak
Koralowego wina


24 MELUZYNA **

ABA:

Piękna Pani Meluzyna
Pokochała Pustoraka
Tak opowieść się zaczyna
Jaka? Taka! Jaka? Taka!
To co dzieje się na lądzie
To pod wodą też się zdarza
Oto refren tej piosenki
Który często się powtarza:

Meluzyno! Meluzyno!
Porzuć płonne swe nadzieje
Odpłyń własną limuzyną
Świat się śmieje, świat się śmieje
Ale miłość moi mili
Jest nieczuła na mądrości
I dla jednej wspólnej chwili
Zapomina o śmieszności

[dialog 1]

KLEKS:

To ty, Filipie!

FILIP:

Witaj, Ambroży!
Kto by pomyślał, że spotkamy się... nad morzem

WERONIK:

Pod morzem raczej...

FILIP:

Dobra – pod morzem
To nieistotne: Wpadłem tylko tu po drodze

ABA:

Mój kochany Pustoraku
Uwierz w miłość, przyjmij dary
Coś dla duszy, coś dla smaku
Czary mary, czary mary

Ale Pan Pustorak Stary
Co po dnie skalistym kroczy
Nie dał nabrać się na czary
Nie te oczy, nie te oczy

Meluzyno! Meluzyno!
Porzuć płonne swe nadzieje
Odpłyń własną limuzyną
Świat się śmieje, świat się śmieje

To co dzieje się na lądzie
To pod wodą też się zdarza
Oto morał tej piosenki
Który często się powtarza

[dialog 2]

KLEKS:

Chciałeś nas zniszczyć

FILIP:

To tylko biznes
Nie traktuj tego osobiście

KLEKS:

Chcesz mnie pokonać

FILIP:

Już pokonałem
I tylko jedno mi zostaje…

DRABY:

My jesteśmy Ciemnociemni –
Tu w Abecji też się ściemni...


25 AUDIENCJA U KRÓLOWEJ ABY

PUSTORAK:

Królowa Aba
Zwana Meluzyną
Wita wędrowców
I zaprasza ich na wino

WERONIK:

Ambroży Kleks
Z tytułem profesora

KLEKS:

Kłaniam się nisko
Lecz wystarczy zwykła woda

FILIP:

Tej nie brakuje
Abecja jest pod wodą

KLEKS:

Pragnienie gaszę
Wodą słodką a nie słoną

ABA:

A cel wyprawy?
Mam prawo znać odpowiedź

WERONIK:

Cel jest szlachetny
Niech każdy się więc dowie:

KLEKS:

Ścigamy zbiega
Postać niebezpieczną
Ten fryzjer ukradł mi sekrety Paj-Chi-Wo
Golibroda sam jest tchórzem
I maszyną się wysłużył
Chytrą lalką, która wnet zdradziła go

FILIP:

Podstępna kukła
Występuje jako Bąbel
Po jej śladach aż na morskie schodzę dno

DRABY:

Bardzo groźna to maszyna
I na pewno gdzieś tu pływa
Do Abecji zaprowadził nas jej trop

KLEKS:

Chyba nie muszę
Opowiadać co nam grozi
Kiedy sekrety złapie w ręce byle kto

REZEDA:

W zgubnym akcie samowoli
Weźmie bajki do niewoli

ADAŚ:

A bez bajek jak ma dobro zwalczać zło?

ABA:

To sytuacja
Jak rozumiem nadzwyczajna
Pogromca bajek wywołuje we mnie szok
Skoro wymknął się pogoni
Uciec mógł do Patentonii
Może warto w Patentonii szukać go
Może warto w Patentonii szukać go

WERONIK:

Przecież to Alojzy Bąbel!

FILIP:

Draby, łapać go!

MELUZYNA:

Zatrzymać ich! Pustorak jest mój!


26 KETCHAK [instrumentalny]

DIALOG:

KLEKS:

Zamoczyłem sobie całą brodę!

WERONIK:

Na mój rozum:
Cicha broda brzegi rwie...

KLEKS:

Doprawdy, Weroniku...
Rzecz w tym, że niesprawna broda nie wskaże mi właściwego kierunku.
Miejmy nadzieję, że wyschnie w biegu. (To chyba Patentonia?)


Scena 2
PATENTONIA – KRAINA WYNALAZKÓW


27 DZIURDZIURANDUM



ROBOTNICY I ROBOTNICE –
RYTMICZNA MELORECYTACJA
NAKŁADAJĄCYCH SIĘ GŁOSÓW

GRUPA 1:

Dziurdziurandum
Dziurdziurandum
Dziurdziurandum
Dziurdziurandum

GRUPA 2:

Dziury tnij
Dziury rwij
Dziury kłuj
Dziury bij

GRUPA 3:

Wycinamy dziury!
Wyrywamy dziury!
Przekłuwamy dziury!
Wybijamy dziury!

[...]

RAPER 1

Niepotrzebne nam etaty
Dylematy czy wypłaty
Kto pracuje dla zasady
Ten nie musi być bogaty
- Nie musi być bogaty
RAPER 2

Wytwarzamy same dziury
Ale za to dziur miliony
Więc produkcja się nie nudzi
Każdy jest zadowolony
- Zadowolony? Jasne…

ROBOTNICE:

Patentonia, Patentonia
Nam nie grozi monotonia
Praca wre, śpiewa chór
Czy kto widział świat bez dziur

RAPER 1

Jest tu biuro patentowe
Skąd patenty płyną nowe
Co wieczorem było planem
Już na rano jest gotowe
- Gotowe. Na rano.

RAPER 2

Produkować to za mało
Produkować to za proste
Damy wyraz ideałom
Gdy w produkcji będzie postęp

WSZYSCY:

- Postęp musi być!

ROBOTNICE:

Patentonia, Patentonia
Grają tryby jak symfonia
Praca wre, śpiewa chór
Czy kto widział świat bez dziur

PATENTONIUSZ –
POJEDYNCZE OKRZYKI AD LIB:

A dolej mi tam oleju!
Kto smaruje, ten lepiej pracuje!
Tryby, tryby – tutaj nie ma nic na niby!
Wynosić kochalginę – po wiaderku, po wiaderku!


28 MOJA MASZYNA (SER BEZ DZIUR)


PATENTONIUSZ:

Moja maszyna
To moja rodzina
Nie potrzebuję wcale żony, córki, syna
I nie zostanę ojcem synów ani cór
Bo moją pasją jest
Produkcja dziur

Tylko niestety
Jest kochalgina
Produkt uboczny, który daje nam maszyna
Zdradliwy napój, bo wystarczy jeden łyk
By tego, kto go wlał
Pokochać w mig

[wstęp - wolno]

Tu dziurka do klucza
Tam dziurka do ucha
Do nosa mam dziurki
I dziurki do rurki

(1 - szybko)

Są dziury w skarpetach
I dziury w planetach
Dziurawiec i dziurkacz
Z jednego podwórka

Czasami robimy
Otwory dla smaku
Jak dziurki w solniczce
I dziurki w durszlaku
Lecz tego nie pojmie grubianin i gbur
Czym byłby ser
Bez dziur

(2 – szybko)

Są dziury też
Których należy unikać
Jak dziury w portfelu
I dziury w chodnikach

Są dziury
Od których się lepiej wykręcić
Jak dziury w budżecie
I dziury w pamięci
I dawny dylemat stawiany za wzór
Czym byłby ser bez dziur

Moja maszyna
To moja dziedzina
Nie potrzebuję wcale kawy ani kina 
I nie zostanę ojcem synów ani cór
Bo moją pasją jest
Produkcja dziur

PATENTONIUSZ + WSZYSCY

Nasza maszyna
To zbiorowa dyscyplina
Tu nikt nie pyta czy zasługa to czy wina
Grają tryby jak symfonia, śpiewa chór
Oto nasz cel i trud –
Produkcja dziur


29 PATRZYMY, GDZIE NIE SIĘGA WZROK

KLEKS + PATENTONIUSZ

KLEKS

To Patentoniusz!

PATENTONIUSZ

Czyżby Ambroży?

KLEKS

Wyglądasz świetnie!

PATENTONIUSZ

Ty też nie gorzej

KLEKS

A lata płyną

PATENTONIUSZ

Tak, płynie czas...

KLEKS

To nieistotne
Grunt że czas nie zmienia nas

PATENTONIUSZ:

To mój dopiero co zaangażowany asystent, inżynier Bubel.

WERONIK:

Z ludźmi jest jak z zegarkami. Najważniejsze, co mają w środku.

PATENTONIUSZ

Co w Akademii?

KLEKS

Co w Patentonii?

PATENTONIUSZ

Produkcja rośnie

KLEKS

Rosną uczniowie

PATENTONIUSZ

Ta słynna broda

KLEKS

Ten słynny głos

PATENTONIUSZ

Jak ty to robisz –  ani jeden siwy włos!

[TANIEC – część instrumentalna]

KLEKS

Mierzysz daleko

PATENTONIUSZ

Mierzysz wysoko

KLEKS

Mędrcowi bliskie
I szkiełko i oko

PATENTONIUSZ

Patrzymy gdzie
Nie sięga wzrok

KLEKS + PATENTONIUSZ

Jak za młodych lat
U doktora Paj-Chi-Wo

[taniec]

PATENTONIUSZ:

Mój przyjacielu i szanowny kolego! Aby godnie odnotować tę miłą wizytę wyliczę z głowy twoje najcenniejsze wynalazki:

Pompka powiększająca – absolutnie niezastąpiona! Pudełko do przechowywania płomyków świec – jakie to poetyckie! Automaty przeciwkatarowe – moglibyśmy sprzedawać ich miliony! Pigułki na porost włosów – sam się rozejrzyj...

30 WYNALAZCY WYNALAZKÓW/ODROBINA KOCHALGINY

PATENTONIUSZ + KLEKS

1.

Wynalazcy wynalazków
Absorbują nas sprawy doniosłe
Wynalazcy wynalazków
Uznajemy tylko postęp, postęp, postęp
Wynalazcy wynalazków
Dzięki nam spełniają się sny
Wynalazcy wynalazków –
To my

ALOJZY BĄBEL:

Odrobina kochalginy
Czyni boginię ze zwykłej dziewczyny
Proszę nie robić zdziwionej miny
Tylko skosztować łyk
Kochalginy

REF-1

Odrobina – ja znam
Kochalginy – ten stan
Proszę powiedzieć, czy pani już coś czuje

Odrobina – ja wiem
Kochalginy – co chcę
Po kochalginie znakomicie się... całkuje

2.

Wynalazca wynalazków
Wynalazca wynalazków
Całkowanie chodzi mu po głowie
Wynalazca wynalazków
Wynalazca wynalazków
Paganini kreski ułamkowej

Wynalazca wynalazków
Wynalazca wynalazków
Sinus i cosinus dobrze zna
Wynalazca wynalazków
Wynalazca wynalazków
To on – to ja, to on – to ja
To on – to ja – to ja

REZEDA:

Pachnie przyjemnie
A skoro zdrowa
Na pewno warto
Jej spróbować
Tak, o tak

ADAŚ:

To podejrzane
Ten typ coś knuje
Nie widzisz tego?
(On) intryguje
Tak, o tak

REZEDA:

Bardzo pan miły
I tak gościnny
Nieprzenikniony
I taki... inny
Tak, tak

ADAŚ:

Rezedo – zbudź się!
Przecież to szachraj
Ta kochalgina
To pułapka
Tak, tak

ALOJZY BĄBEL:

Odrobina kochalginy
Czyni boginię ze zwykłej dziewczyny
Proszę nie robić zdziwionej miny
Tylko skosztować łyk
Kochalginy

REF-1

Odrobina – ja znam
Kochalginy – ten stan
Proszę powiedzieć, czy pani już coś czuje

Odrobina – ja wiem
Kochalginy – co chcę
Po kochalginie znakomicie się... całkuje

REZEDA:

Bardzo pan miły
I tak gościnny
Nieprzenikniony
I taki... inny
Tak, tak

ADAŚ:

Rezedo – zbudź się!
Przecież to szachraj
Ta kochalgina
To pułapka
Tak, tak

3.

Wynalazcy wynalazków
Zabobony i przesądy są nam obce
Wynalazcy wynalazków
Uznajemy tylko postęp, postęp, postęp
Wynalazcy wynalazków
Lepsze jutro zaczyna się dziś
Wynalazcy wynalazków –
To my, to my, to my!


31 A JEDNAK WOJNA?


KLEKS + FILIP + PATENTONIUSZ

KLEKS:

A jednak wojna?

FILIP:

To już zwycięstwo

KLEKS:

Chyba ogarnia cię szaleństwo

FILIP:

Jesteś skończony

KLEKS:

Cieszę się zdrowiem

FILIP:

Ty stary ośle, już po tobie

PATENTONIUSZ:

Moi panowie
Co to za język
Porozmawiajmy jak uczeni

KLEKS:

To samozwaniec

FILIP:

Jestem geniuszem!

KLEKS:

Tylko coś znowu ukraść muszę?...


FILIP:

Jak śmiesz – ty głupcze!

KLEKS:

Żal mi cię szczerze

FILIP:

Uważaj – jeszcze ci uwierzę

PATENTONIUSZ:

To Patentonia
Tu włada rozum
I nie dopuszczę do rozboju

FILIP:

Czy w Patentonii
Czy w Patagonii –
Dobiega koniec tej historii...

[walka]

DIALOG:

[przed kurtyną]

KLEKS
[prasując brodę żelazkiem]:

Moja nieszczęsna broda! Najpierw zamoczona, teraz postrzępiona... Jak tak dalej pójdzie, wypadnie mi zupełnie i zacznę wyglądać, jak jakiś – nie przymierzając – młodzian.

WERONIK:

Na mój rozum: Dopóty broda nosi, dopóki się jej nie skosi...

KLEKS – wymowne spojrzenie


32 PRAWDA BOLI JAK ZĄB (DOROSŁY ŚWIAT)


ADAŚ, REZEDA, ALOJZY BĄBEL,
PAN KLEKS, WERONIK
[przed kurtyną]

ADAŚ:

Dlaczego on tak bardzo chce być zły
Kto wie

REZEDA:

Dlaczego idę za nim tak jak w dym
Kto wie

ALOJZY BĄBEL:

On bohatera chce tu grać
Ale u tej małej nie ma szans

KLEKS:

Broda zrujnowana
I wąs

WERONIK:

Trzeba wyprasować
Pod włos


REZEDA & ALOJZY BĄBEL/ ADAŚ/ KLEKS & WERONIK:

Niestety – prawda boli tak jak ząb/ Dlaczego prawda boli tak jak ząb?/ Dlaczego w brodzie boli każdy włos?
I tylko w bajkach dobro zwalcza zło/ Czy tylko w bajkach dobro zwalcza zło?/ Czy tylko w bajkach dobrze stoi wąs?
Dlatego obłudnikom łatwiej żyć/ Dlaczego obłudnikom łatwiej żyć? / Dlaczego ogolonym łatwiej żyć?
Nie warto tak po prostu dobrym być/ Czy warto tak po prostu dobrym być?/ Nie warto tak po prostu łysym być?

Wiem, czego chcę/ Wiem, czego chcę/ Wiem, czego chcę:
Warto żyć – warto brać – warto mieć/ Trzeba żyć – trzeba iść – trzeba chcieć/ Brodo żyj – brodo idź – brodo chciej
O tak!/ O tak!/ O tak!

ADAŚ:

Mówili, szkoła magii to nie żart
Ja wiem

REZEDA:

Mówili, że on nie jest grosza wart
Ja wiem

ALOJZY:

On bohatera grać tu chce
Zaraz mnie ogarnie pusty śmiech

KLEKS:

Broda postrzępiona
Jak krzak

WERONIK:

Trzeba ją prasować
O – tak

REZEDA & ALOJZY BĄBEL/ ADAŚ/ KLEKS & WERONIK:

Niestety – prawda boli tak jak ząb/ Dlaczego prawda boli tak jak ząb?/ Dlaczego w brodzie boli każdy włos?
I tylko w bajkach dobro zwalcza zło/ Czy tylko w bajkach dobro zwalcza zło?/ Czy tylko w bajkach dobrze stoi wąs?
Dlatego obłudnikom łatwiej żyć/ Dlaczego obłudnikom łatwiej żyć?/ Dlaczego ogolonym łatwiej żyć?
Nie warto tak po prostu dobrym być/ Czy warto tak po prostu dobrym być?/ Nie warto tak po prostu łysym być?

Wiem, czego chcę/ Wiem, czego chcę/ Wiem, czego chcę:
Warto żyć – warto brać – warto mieć/ Warto żyć – warto iść – warto chcieć/ Brodo żyj – brodo idź – brodo chciej
O tak! O tak! O tak!

Bo tak wyglądać ma dorosły świat!/
Czy tak wyglądać ma dorosły świat?/
Bo co bez brody wart dorosły świat?


Scena 3
NIBYCJA

33  ROZMYCI NIBYCI


NIBYCI:

N 1.

Z pozoru wcale nie ma nas
Z pozoru czegoś nam tu brak
Bo obywamy się tu niczym
Rozmyci Nibyci

N 2.

Mają Nibyci niby-dom
W krainie rodem z niby-map
Bardziej nieziemscy niż kosmici
Rozmyci Nibyci

Ref. 1

Rośnie na klombie niby-kwiat
Roztacza wkoło niby-woń
Krajobraz mało malowniczy
Rozmyci Nibyci

Stoi przed nami niby-stół
I obiad z siedmiu niby-dań
Kto tym posiłkiem się nasyci?
Rozmyci Nibyci

N 3 + 4.

Jak w ciszy dobry wydać ton?
Jak życie tchnąć w ulotny kształt?
Powiedzą o nas „nieobyci”
Rozmyci Nibyci

Pada z latarni niby-blask
Blado rozjaśnia niby-mrok
Nie mają gościa czym zachwycić
Rozmyci Nibyci

[część instrumentalna (refren)]

DIALOG:

REZEDA:

Czy nie widzieli Państwo takiego przystojnego dyplomaty?

ADAŚ:

Dyplomaty? Przecież to zwykły inżynier.

REZEDA:

Młody, wysoki – bardzo atrakcyjny. I taki elokwentny...

ADAŚ:

Młody?

REZEDA:

Nazywa się inżynier Bubel.
Proszę powiedzieć, że szuka go … inżynierowa Bublowa.

ADAŚ:

Co?!!

REZEDA:

Przyszła inżynierowa…

ADAŚ:

To są chyba jakieś czary…

NIBYCI c.d.

Z ust naszych płynie niby-głos
Nie słychać bicia niby-serc
Nie mają żadnej tajemnicy
Rozmyci Nibyci

Z pozoru czegoś nam tu brak
Z pozoru wcale nie ma nas
Bo obywamy się tu niczym
Rozmyci Nibyci

DIALOG –

KLEKS:

Gdzie też trafiliśmy tym razem?
Doprawdy, bez brody jak bez ręki...

WERONIK:

Wykręca brodę na niepogodę, co?
Profesorze, co to za jedni?

KLEKS:

Nie wiem. Jacyś tacy... niewyraźni.


34 NIKT NIE MOŻE BYĆ SZCZĘŚLIWY

WERONIK:

Ależ to dziwne miejsce! Rozmyte, to za mało powiedziane!

[śpiewa]

Nikt nie może być szczęśliwy
Tu gdzie wszystko jest na niby
To jak gdyby coś na niby zjeść

Nikt nie może być szczęśliwy
W tej krainie nieprawdziwej
To jak gdyby z książki wyjąć treść

ZWROTKA 1 – WERONIK:

Czego tu brak?
Co to za ludzie
Co snują się jak cienie

To mi nie w smak
Niby-bałagan
Więc sprzątać nie ma jak

Chce mi się śmiać
To dom wariatów
Co jeden tu odmieniec

Jak na mój rozum
Dziwny świat

[motyw instrumentalny – „Ciemnociemni”]

ZWROTKA 2 – KLEKS

Czego tu brak?
Tu nie ma życia
I stwierdzam to z przykrością

To smutny kraj
Gdzie własną brodę
Na niby trzeba brać

I powiem wam
Zaczynam tęsknić
Za naszą codziennością

(Bo) zwykła bajka
Więcej życia ma

REFREN – WSZYSCY RAZEM:

Nikt nie może być szczęśliwy
Tu gdzie wszystko jest na niby
To jak gdyby coś na niby zjeść

Nikt nie może być szczęśliwy
W tej krainie nieprawdziwej
To jak gdyby z książki wyjąć treść

ADAŚ

Czego tu brak?
Zaraz wam powiem
Po pierwsze brak nam tempa

I chyba mam
Niedobrze w głowie
Tak nagle gubiąc ślad

Weźmy się w garść
Przed nami pościg
Nieuchwytnego zbiega
I obowiązek
Wzywa nas

[motyw instrumentalny – „Ciemnociemni”]

REZEDA

Czego tu brak?
Po prostu serca
I czuję że tu ginę

Kto mi je skradł
Już nie pamiętam
Lecz idę za nim w dal

Na mnie już czas
Wyruszam w drogę
Bo serca nie zachęca

Ten świat na niby
Niby-świat

REFREN –
WSZYSCY RAZEM:

Nikt nie może być szczęśliwy
Tu gdzie wszystko jest na niby
To jak gdyby coś na niby zjeść

Nikt nie może być szczęśliwy
W tej krainie nieprawdziwej
To jak gdyby z książki wyjąć treść

Nikt nie może być szczęśliwy
Tu gdzie wszystko jest na niby
To jak gdyby coś na niby zjeść

Nikt nie może być szczęśliwy
W tej krainie nieprawdziwej
To jak gdyby z książki wyjąć treść


35 PSIE SMUTKI

REZEDA
[przed kurtyną]:

[mówi]

Inżynierze! Już mnie nie chce... Ach, jaka jestem samotna. Jak ten mały piesek, którego widziałam nad rzeczką...

[śpiewa]

Na brzegu błękitnej rzeczki 
Mieszkają małe smuteczki

Ten pierwszy jest z tego powodu 
Że nie wolno wchodzić do ogrodu 
Drugi - że woda nie chce być sucha 
Trzeci - że mucha wleciała do ucha 
A jeszcze, że kot musi drapać 
Że kura nie daje się złapać 
Że nie można gryźć w nogę sąsiada 
I że z nieba kiełbasa nie spada 
A ostatni smuteczek jest o to 
Że człowiek jedzie, a piesek musi biec piechotą

Lecz wystarczy pieskowi dać mleczko 
I już nie ma smuteczków nad rzeczką
A-a-a...


Scena 4
ALAMAKOTA – KRAJ JAJ

36 SPIRALNY KRĘCIEK PĘPKA (DOGOŃ CZAS)



ALAMAKOCI:

Dogoń czas
Spiralny kręciek pępka
Dogoń czas
Spiralny kręciek pępka

To Kraj Jaj
Zegarki za jaja
Baj-baj
Samba papaja
Hu-laj, hu-laj
Hu-laj w Kraju Jaj
Hu-laj, hu-laj
Hu-laj w Kraju Jaj

Ala-ma-kota
Kota-ala-ma
Kota-ma-ala
Ala-kota-ma

Alama-czycza
Alama-czacza
Alama-rumba
Alama-samba

Ja-jem, ja-jo
Ja-jem, ja-jo
Ja-jem, ja-jo
Ja-jem, ja-jo

KLEKS:

Poznaję! Jesteśmy w Alamakocie! Musimy odnaleźć Bąbla i odzyskać Rezedę. To znaczy przywrócić jej piątą klepkę. Śrubki i sprężynki, to nie jest materiał na męża.

ADAŚ:

Na męża?...

WERONIK:

Nawet proteza potrafi zrobić zeza…

KLEKS:

Opracowałem już cały plan. Trafiliśmy na święto. Bardzo dobrze. Trzeba zdążyć na przemówienie króla Kwaternostra. Pozostało niewiele czasu. Bądźcie w pogotowiu, moi mili. Broda czuwa!

Kraj Jaj – zegarki za jaja
Samba papaja
Samba papaja

Kraj jaj – Alamaczycza
Gotuje się
Jajecznica

Kraj jaj
Samba-papaja
Baj-baj
Zegarki za jaja

Hulajnoga nie stonoga
Psuj zegarki, wolna droga
Kraju Jaj – jeszcze raz
Cała naprzód, dogoń czas

FILIP:

Wiem, że jest tutaj. Czuję to. To idealna okazja, aby przechwycić Alojzego wraz z tajemnicami Paj-Chi-Wo. Dobiega koniec naszej podróży. Już za chwilę bogactwo. Stanowiska. Władza. Niedoczekanie twoje Kleks. Zemsta jest blisko.

DRABY:

Tak jest, szefuniu!

FILIP:

Cicho! Cśśśś!...

POWTÓRZENIE REFRENU:

Hu-laj, hu-laj
Hu-laj w Kraju Jaj
Hu-laj, hu-laj
Hu-laj w Kraju Jaj

Ala-ma-kota
Kota-ala-ma
Kota-ma-ala
Ala-kota-ma

Alama-czycza
Alama-czacza
Alama-rumba
Alama-samba

Ja-jem, ja-jo
Ja-jem, ja-jo
Ja-jem, ja-jo
Ja-jem, ja-jo

Kraj Jaj
Zegarki za jaja
Samba papaja
Samba papaja


37 KRAJ JAJ – PRZEMÓWIENIE KWATERNOSTRA


KWATERNOSTER:
[mówi]

Na początku było jajo
Tym, co prawdy tej nie znają
W Kraju Jaj mówimy tak:
Najpierw jajo, potem ptak

Tym, co głoszą tezy nowe
Zagraniczne, wywrotowe
W Kraju Jaj mówimy wprost:
Najpierw ptak? A skąd go wziąć?

Jajo jest istotą rzeczy
Jajo nawet duszę leczy

MINISTRON:
[skanduje]

Daj nam jaj! Jaj nam daj!

ALAMAKOCI:
[podchwytują]

Wiwat Jajo w Kraju Jaj!

KWATERNOSTER:

1.

Kwaternoster
Kwaternostrem
Rządzę Krajem Jaj – to proste
Jajo tu, jajo tam
W spiralnego kręćka gram

W moim kraju
W moim kraju
Mamy klęskę urodzaju
Jajo bierz, jajo daj
Wytwarzamy
Nadmiar jaj


REF.

Kraj Jaj
Spiralny kręciek pępka
Kraj Jaj
Spiralny kręciek pępka

Kraj Jaj
Zegarki za jaja
Baj-baj
Samba papaja

KWATERNOSTER:

Jajostatek
Jajostatek
Gwarantuje nam dostatek
Transport jaj, eksport jaj
Tak bogaci się
Nasz kraj

Psuj zegarki
Psuj zegarki
To podstawa gospodarki
Jajo pik, jajo pstryk
Zepsujemy wszystkie
W mig

REF.

Kraj Jaj
Spiralny kręciek pępka
Kraj Jaj
Spiralny kręciek pępka
Kraj Jaj
Zegarki za jaja
Baj-baj
Samba papaja

KWATERNOSTER:

Rozwalamy
Rozwalamy
Czasomierzom żyć nie damy
Jajo trzask, jajo prask
Niszcz zegarki
Dogoń czas

Kwaternoster
Kwaternostrem
Rządzę Krajem Jaj – to proste
Jajo mam, zjem je sam 
W spiralnego kręćka gram


38 BĄBLOEPOKA

KLEKS, FILIP, ADAŚ, WERONIK, DRABY,
KWATERNOSTER, ALAMAKOCI

KLEKS:

Wasza królewska mość
Czy nieproszony gość
Może przeszkodzić nagle w tak radosnym święcie?

KWATERNOSTER:

Czyżby profesor Kleks?
Wiem dobrze kim pan jest
Alojzy Bąbel to niezwykłe osiągnięcie

KLEKS:

Fatalne!

FILIP:

Wprost idealne!

KLEKS:

Dość przykre!

FILIP:

Raczej niezwykłe!

KLEKS:

Za wszelką cenę trzeba schwytać Alojzego
Ten niecny Golarz złe zasady wpoił mu

FILIP: 

Jest moim dziełem i Kleksowi nic do tego
Prototyp Bąbla to umysłu mego twór

KWATERNOSTER:

Na czym polegać ma rzekome zagrożenie?

KLEKS:

Mechanizm nie wie, co jest dobre, a co złe

FILIP:

Drobna naprawa i objawi swoją wiedzę

KWATERNOSTER:

Ciekawy jestem, czy na drobiu zna się też?

FILIP:

Zrobiłem z niego mistrza hodowli kur
W dziedzinie drobiologii stanowi wzór
To geniusz, więc nauka nie poszła w las:
Zna... 113 metod krzyżowania kurzych ras!

ALAMAKOCI:

113 metod krzyżowania kurzych ras?
113 metod krzyżowania kurzych ras?

KWATERNOSTER + FILIP/ ALAMAKOCI:

Fenomenalny! Rewelacyjny! / 113 metod krzyżowania kurzych ras!
Niewiarygodny! I sensacyjny! / 113 metod krzyżowania kurzych ras!
Rewelacyjny! Fenomenalny! / 113 metod krzyżowania kurzych ras!
Bardzo praktyczny! / 113 metod krzyżowania kurzych ras!
Niepowtarzalny!

WERONIK:

Żal mi go trochę, bo to sierota
Nie ma nikogo – Ala ma kota
Trala-lala...

ADAŚ:

Wasza królewska mość, nie ufaj Golarzowi
Bo jego lalce wyobraźni całkiem brak
Bez fantazji nic wielkiego się nie stworzy

KWATERNOSTER:

Ten wynalazek mógłby zmienić cały świat

FILIP:

To prawda, panie, bo musimy patrzyć w przyszłość
A lepsze jutro ma od wczoraj Bąbla twarz
Produkcję Bąbli uruchomię tu seryjną

KWATERNOSTER:

Ten wynalazek uszczęśliwi cały kraj

KWATERNOSTER/ALAMAKOCI:

Oddam do pana dyspozycji – Ach!
Wszystkie koguty oraz kury – Och!
Wszystkie zegarki oraz jaja – Ech!
Całe bogactwo mego kraju – Co!?

FILIP/ALAMAKOCI:

Jaja, zegarki, to już przeszłość – Och!
Wam jest potrzebna nowoczesność– Ach!
Od kur hodowcy aż po władcę – Ech!
Każdemu Bąbla na doradcę

DRABY:

Tak!

KWATERNOSTER:

A wy to kto?

DRABY:

My jesteśmy draby, żadne aby-aby
Wśród Alamakotów pragniemy żyć

Wszyscy razem z Kwaternostrem
Przecież to dziecinnie proste
Jak za Kwaternostrem
Jak za Kwaternostrem
Jak za Kwaternostrem
Wejść na szczyt

KWATERNOSTER [solo] / ALAMAKOCI [drugi głos]:

Bąbloepoka, bąblobudowa/ 113 Bąbli będzie nam umilać czas!
A kto nie z nami – wolna droga/ 113 Bąbli będzie nam umilać czas!
Bąbla nam trzeba, Bąbla daj/ 113 Bąbli będzie nam umilać czas!
Dosyć zegarków, dosyć jaj!/ 113 Bąbli będzie nam umilać czas!

Bąblobudowa, bąbloepoka/ 113 Bąbli będzie nam umilać czas!
A kto nie z nami to wynocha/ 113 Bąbli będzie nam umilać czas!
Bąblem wzbogaci się nasz kraj/ 113 Bąbli będzie nam umilać czas!
Koniec zegarków, koniec jaj!/ 113 Bąbli będzie nam umilać czas!

FILIP + DRABY [trzeci głos]:

Bąbla! Bąbelka! Bąbelka-belka-belka!
Bąbla! Bąbelka! Bąbelka-belka-belka!
Bąbla! Bąbelka! Bąbelka-belka-belka!
Bąbla! Bąbelka! Bąbelka-belka-belka!

KLEKS [do siebie]:

Wynalazki bezdusznych durniów są złudne i nierzeczywiste.


39 KACZKA-DZIWACZKA *

GWIAZDOR/ALOJZY BĄBEL/

Nad rzeczką opodal krzaczka 
Mieszkała kaczka-dziwaczka
Lecz zamiast trzymać się rzeczki 
Robiła piesze wycieczki 

Raz poszła więc do fryzjera: 
Poproszę o kilo sera! 
Tuż obok była apteka: 
Poproszę mleka pięć deka
Z apteki poszła do praczki 
Kupować pocztowe znaczki 
Gryzły się kaczki okropnie: 
A niech tę kaczkę gęś kopnie!

Znosiła jaja na twardo 
I miała czubek z kokardą
A przy tym, na przekór kaczkom 
Czesała się wykałaczką 

Kupiła raz maczku paczkę 
By pisać list drobnym maczkiem 
Zjadając tasiemkę starą 
Mówiła, że to makaron
A gdy połknęła dwa złote 
Mówiła, że odda potem 
Martwiły się inne kaczki: 
Co będzie z takiej dziwaczki?

Aż wreszcie znalazł się kupiec: 
Na obiad można ją upiec!
Pan kucharz kaczkę starannie 
Piekł, jak należy, w brytfannie

(pojmanie Alojzego)

DIALOG:

WERONIK:

Mam cię... Na mój rozum: Mam cię!

KLEKS:

Alojzy, nie bój się, nie zrobię ci nic złego. Alojzy to przecież ja, Ambroży Kleks. Śrubokręt.

ADAŚ:

Rozregulowałem jego mechanizm ruchu. Nie ucieknie.

ALOJZY:

Ta-ra-ra-ra, ta-ra-ra-ra – Pan profesor jest fujara!

KLEKS:

Olej P+P.

ALOJZY:

Ambroży fuszer… Ambroży nadęta purchawka, Kleks brakorób…

WERONIK:

Uspokój się, Alojzy. Tu są obcy ludzie.

ALOJZY:

Lecz zdębiał obiad podając 
Bo z kaczki zrobił się zając
W dodatku cały w buraczkach 
Taka to była dziwaczka!

ALOJZY:

Pan profesor? Oto sekrety dr. Pai Chi Wo. W idealnym stanie.
Adaś Niezgódka?

ADAŚ:

Alojzy. Powiedz mi otwarcie i szczerze.
Czy nadal uważasz Rezedę za swoją narzeczoną?

ALOJZY:

Rezeda? Przepraszam Was, to był mój kolejny figiel. Jestem przeznaczony do wyższych celów. Alojzytron, ministron, Bąbel prototyp. Oto moje powołanie. Zostaję w Alamakocie. A może w... Bąblomakocie?


Scena 5
AKADEMIA – FINAŁ

40  UFAJ FANTAZJI cz. II


ADAŚ

Wierzę jej
Ufam jej
Fantazji

W dobry czas
Niech ogarnie nas
Magiczna siła wyobraźni

REZEDA

Idę w ślad
Mówię: tak
Fantazji

KLEKS:

W dobry czas
Magia wzywa nas
Bo magia rodzi się w przyjaźni

WERONIK:

Żyje Akademia
Nigdy się nie zmienia
To co w jasnym sercu trwa

Staraj się zachować
Pieścić, pielęgnować
Magię – niech w pamięci gra

KLEKS:

Żyje Akademia
Rodzą się wspomnienia
Każda bajka ma swój kres

Serce które zmieści
Wszystkie opowieści
Wiecznie młodym sercem jest

REZEDA

Ufam ci
Wierzę ci
Niezgódko

Trzeba chcieć
I odwagę mieć

WSZYSCY:

Już nikt nie nazwie cię niezgułą

REZEDA

Bronił mnie
Chronił mnie
Mój rycerz

KLEKS:

Znasz już klucz
Warto wybrać trud
Gdy inni idą na łatwiznę

ADAŚ

Widzę cię
W dobrym śnie
Księżniczkę

REZEDA

Nie martw się
Wszyscy widzą, że
I ty wyrośniesz na mężczyznę

REZEDA I ADAŚ:

Żyje Akademia
Marzą się marzenia
Póki przyjaźń łączy nas

Okruch wyobraźni
Jeden łyk fantazji
Więcej jest od złota wart

WSZYSCY:

Żyje Akademia
Rodzą się wspomnienia
Każda bajka ma swój sens
Serce które zmieści
Wszystkie opowieści
Wiecznie młodym sercem jest

REF– INSTR:

BAJKI:

Żyje Akademia
Marzą się marzenia
Póki przyjaźń łączy nas

Okruch wyobraźni
Jeden łyk fantazji
Więcej jest od złota wart


EPILOG –
Przed Akademią



KLEKS:

Niektórym z was wydaje się, że jestem jakimś czarownikiem lub sztukmistrzem.  Pamiętajcie. Tylko wiara w siebie czyni cuda.

ADAŚ:

A czary, panie profesorze, też są zmyślone?

KLEKS:

Z czarami bywa rozmaicie. Można w nie wierzyć, lub nie. Ale co by było gdyby nie… magiczna siła wyobraźni.

WERONIK:

Na mój rozum....

WSZYSCY:

Weroniku!

WERONIK:

Magiczna siła wyobraźni!


FINAŁ:
41 MAGICZNA SIŁA WYOBRAŹNI **


W Wielkiej Księdze Mądrości Baśniowych
Zna ją każdy kto buja w obłokach
Pośród rycin i map kolorowych
Jest podrozdział co mówi o Smokach

Tam gdzie mrok się przed światłem zamyka
Tam gdzie kończą się mapy atlasu
Żyje Smok co przed ludźmi umyka
A nazywa się Smok ten Duch Czasu
Nieustraszonych śmiałków wielu
W otchłaniach morskich, w głębi lasu
Było już bardzo blisko celu
Pragnąc pochwycić Ducha Czasu

Magia siła Wyobraźni  
Tobie pozwoli na odkrycia
By z Duchem Czasu żyć w przyjaźni
I poznać jego tajemnice

Na nic zdadzą się wielkie wyprawy
Na dno jaskiń w labirynt podziemi
Z niczym wrócą tysiące ciekawych
Wspominając złudliwą grę cieni

Chociaż zabrzmi to może złośliwie
To nie znajdziesz go w Piekle czy w Niebie
Powiem krótko, w szczerości porywie
Ten Duch Czasu jest tuż obok ciebie


KURTYNA


Musicale I - Akademia Pana Kleksa

Naszą witrynę przegląda teraz 29 gości