cheapest online indian pharmacy for prednisone or generic buy Prednisone with american express prednisone online no prescription fed x purchase cheap prescription prednisone buy Prednisone free consultation Buy Propecia canadian online pharmacy priligy priligy shipment to albania purchase Doxycycline doxycycline hyclate can you buy tramadol online buy Prednisone pay cod generic prednisone canada prednisone c.o.d. buy ventolin inhaler antibiotics guide ventolin inhaler coupons buy tramadol online no prescription cod antibiotics effects prednisone on line buy ventolin online usa prescribing prednisone tablets australia buy online zithromax

LIZZ WRIGHT Fellowship
INCARNATIONS Radio Retro
TROMBONE SHORTY Backatown
LANG LANG Live In Vienna

10-A-Lizz LIZZ WRIGHT Fellowship Verve

Młoda wokalistka amerykańska dojrzewa z płyty na płytę. Na jej nowym albumie, słychać to wyraźnie, tym bardziej, że zdominowała go muzyka gospel i folk. Artystka bez kompleksów sięga po takie standardy, jak „Amazing Grace” (czarny klasyk) czy „Presence Of The Lord” (klasyk biały, piosenka Erica Claptona), bo potrafi im nadać własny wymiar. Pośród towarzyszących jej gwiazd pojawiają się m.in. Angelique Kidjo i Me’Shell NdegéOcello. Wielkie wrażenie robi duet z Dr. Bernice Reagon (z grupy Sweet Honey In The Rock) w utworze „I Remember I Believe”, bo ta współczesna pieśń jest kontynuacją najlepszych tradycji muzyki gospel. Zaśpiewany a cappella utwór „Sleeping Through The City” to muzyka, która staje się modlitwą. Albo odwrotnie. Dla Lizz Wright to jedność i dlatego jej śpiew wnika w nas tak głęboko.

10-B-Nations INCARNATIONS Radio Retro Kayax

A właściwie incarNations, to projekt pary muzyków kojarzonych głównie z Kapelą Ze Wsi Warszawa: Mai Kleszcz (śpiew) i Wojciecha Krzaka (gitara i skrzypce). Artyści odchodzą od postfolkowej konwencji kapeli macierzystej i składają hołd „nie tak odległym czasom, kiedy muzycy grali ze sobą na żywo, a literaci pisali dla nich piękne teksty […]”. Innymi słowy: Radio Retro, teraz tak nie jest. Album wypełniają słowa – słusznie przypomnianego – Bogdana Loebla do muzyki Wojciecha Krzaka. Jaskrawy, beznamiętny głos nonszalancko frazującej wokalistki ciekawie kontrastuje z matowo swingującym, akustycznym zespołem. Pikanterii dodają projektowi dwa przeboje sprzed lat: „Mów do mnie jeszcze” (Czesław Niemen) oraz… „Daj mi tę noc” (grupa Bolter). Rekomendacja: na tym albumie są to naprawdę utwory z tej samej półki.

10-C-Trombone TROMBONE SHORTY Backatown Verve

„Niewysoki Puzonista” jest mężczyzną słusznego wzrostu, ale przydomek zawdzięcza czasom, kiedy grywał w ulicznych zespołach mając… siedem lat. Na szczęście były to ulice Nowego Orleanu, co słychać w jego grze do dzisiaj. Po współpracy z zespołem Lenny’ego Kravitza i występach obok grupy U2 artysta wydał debiutancki album, na którym jazz i rock całkowicie podporządkowane są funkowi i rozkosznie nieparzystym podziałom. Numery instrumentalne – tytułowy „Backatown”, czy porywający do tańca „Hurricane Season” – naładowane są energią, jakiej próżno szukać u jednorodnych gatunkowo purystów. Trombone Shorty przepowiada na swoim instrumencie, a także śpiewa. Popularna już w USA ballada, „Something Beautiful”, w której Lenny Kravitz śpiewa chórki jako gość, dowodzi, że puzonista ma potężny potencjał komercyjny.

10-D-Lang LANG LANG Live In Vienna Sony Classical

W życiu każdego wielkiego artysty przychodzi moment, kiedy zdaje sobie sprawę z tego, że nie musi już niczego udowadniać. I owo przekonanie jest jak wiatr w żagle. Koncert chińskiego pianisty w wiedeńskiej sali Musikverein to zapis takiej chwili – tryumf muzyki ponad podziałami, ponad szufladkowaniem („maszyna do grania”) i nieufnością, z jaką jeszcze niedawno spotykał się Lang Lang w ocenach znawców. Maszyna do grania? O tak, ale maszyna nowych czasów, taka, która ma i rozum i serce. Prowokujący jest sam program koncertu: Beethoven (dwie sonaty, w tym „Appassionata”), Albéniz (pierwsza księga „Iberii”) i Prokofiew („7 sonata B-dur”). Na bis słyszymy Chopina. Wykonanie „Appassionaty” i sonaty Prokofiewa nosi znamiona geniuszu, zaś subtelny impresjonizm „Iberii” objawia liryczną wrażliwość „maszyny”.

[ZWIERCIADŁO, 2010]

Muzyka łagodzi - Słuchając

Naszą witrynę przegląda teraz 38 gości