BALLADA O PAPUDZE (opcja)
Niepublikowany wcześniej wiersz Eliota.
W oryginalnej wersji musicalu ballada występowała w miejscu włoskiej arii "In Una Tepida Notte" w środkowej części "Ostatniej bitwy Kota Karmazyna".
Ech, tawernę „Pod Żaglem” pamiętam jak dziś
Bo (też) w każdą sobotę chodziło się tam
Kto wczoraj tu wszedł ten dziś nie mógł wyjść
A szef – Mister Daniels – nalewał nam sam
Najlepszy to bar jak rzeka jest długa
Najlepszy to bar ze słynną papugą
Papuga na imię ma Lily Machniom
To dla niej przychodził tu tłum
Dla niej przychodził tu tłum
Gdy kończył się szmal, zaczynał się bal
Barmanka Joanka śpiewała tak nam:
Chodź tu... Lily, Lily Machniom
Już pora, już pora wyskoczyć na bar
Chodź Lily i zatańcz tu nam
Chodź Lily i zatańcz tu nam
Wzruszenie sprawiało, że lały się łzy
Wzruszenie kazało mi krzyknąć: Pięć piw!
Barmanka Joanka trzymała tu ster
Nosiła się dumnie jak ktoś z wyższych sfer
A kiedy w dyskusji już brakło nam słów
Dyskusję rozstrzygał na dobre jej but
Kiedy głos zabierała robiła to tak
Że wnet jej oponent lądował na wznak
Gdy ktoś w uniesieniu do bitki się brał
Chwytała korkociąg i mijał mu szał
Chodź tu... Lily, Lily Machniom
Już pora, już pora wyskoczyć na bar
Chodź Lily i tańcz i szantę nam graj
Chodź Lily i tańcz i szantę nam graj
Wzruszenie sprawiało, że lały się łzy
Wzruszenie kazało mi krzyknąć: Pięć piw!
Lily, Lily Machniom
Już pora, już pora wyskoczyć na bar
Chodź Lily i tańcz i śpiewaj tu nam
Chodź Lily i tańcz i śpiewaj tu nam
Wzruszenie sprawiało, że lały się łzy
Wzruszenie kazało mi krzyknąć: Pięć piw!
Lily, Lily Machniom
Już pora, już pora wyskoczyć na bar
Dla ciebie przychodzi tu tłum
Dla ciebie przychodzi tu tłum
| « poprzednia | następna » |
|---|