
UPIÓR W OPERZE
Soliści, chór i orkiestra Teatru Muzycznego ROMA
TM ROMA
Niebywałe powodzenie tej płyty świadczy z pewnością o zjawisku szerszym – polska publiczność nauczyła się kochać musicale. Stało się to w wielkim stopniu za sprawą warszawskiego TM ROMA, który od 10 lat prezentuje światowe tytuły na światowym poziomie. „Upiór w operze” to musical wszech czasów, a zdecydowała o tym... sama muzyka – porywająca, romantyczna, potraktowana „motywicznie” i to z wagnerowską wręcz konsekwencją. Najważniejsze tematy – w partyturze splatają się wielokrotnie – znalazły się na polskiej płycie, nazwanej przez angielskich ekspertów z West Endu „najlepszym nagraniem w obcym języku”. Jest tu duet tytułowy, nie mogło zabraknąć utworów „Noc muzykę gra”, „O tyle proszę cię”, „Szkoda, że cię nie ma” czy „Stąd odwrotu nie ma już”. Ale jest na polskim dysku coś więcej: obie uwertury, fragment pastiszu opery buffo w „Il muto”, zniewalająca „Primadonna”. Fenomenalnie śpiewają młodzi soliści: Paulina Janczak (18 lat, a to obłędnie trudna partia), Marcin Mroziński i Damian Aleksander (jako Upiór). Maciej Pawłowski prowadzi orkiestrę w ekstazie.
[ZWIERCIADŁO, 2009]

| « poprzednia | następna » |
|---|