cheapest online indian pharmacy for prednisone or generic buy Prednisone with american express prednisone online no prescription fed x purchase cheap prescription prednisone buy Prednisone free consultation Buy Propecia canadian online pharmacy priligy priligy shipment to albania purchase Doxycycline doxycycline hyclate can you buy tramadol online buy Prednisone pay cod generic prednisone canada prednisone c.o.d. buy ventolin inhaler antibiotics guide ventolin inhaler coupons buy tramadol online no prescription cod antibiotics effects prednisone on line buy ventolin online usa prescribing prednisone tablets australia buy online zithromax

STACEY KENT Raconte-moi…
JAMIE LIDELL Compass
PINK FREUD Monster Of Jazz
RAFAŁ A. ŁUSZCZEWSKI Dancing In The Blue

06-a STACEY KENT Raconte-moi… Blue Note

Amerykańska wokalistka zbliżała się do tej płyty stopniowo. Na jej przełomowym albumie „Breakfast On The Morning Tram” (2007) pojawiły się piosenki francuskie – teraz mamy ich cały album. Jest to francuskojęzyczna klasyka, jak „La Mal De Vivre” z repertuaru Barbary. Autorem słynnego tekstu do otwierającej album bossa novy Jobima „Les Eaux De Mars” jest sam Georges Moustaki, nastrojowy „Jardin D’Hiver” wykonywał Henri Salvador. Nie jest to jednak płyta z samymi coverami – artystka prezentuje kilka utworów premierowych, spośród których wyróżnia się singiel „La Venus Du Mélo”. Premierze albumu towarzyszy dyskusja, czy Stacey Kent nadal uprawia jazz, czy to francuska chanson. Nieważne. Wytwórnia Blue Note realizuje „opcję popularną” i liczy się tylko to, że muzyka jest na najwyższym poziomie.

06-b JAMIE LIDELL Compass Warp

Jeden z najciekawszych angielskich artystów nowej sceny elektronicznej żyje i tworzy w Berlinie. Jamie Lidell odnalazł indywidualną formułę prezentowania własnego głosu na tle złożonych, wielowarstwowych podkładów perkusyjnych, których tworzywem jest… także jego głos (i uzyskiwane efekty perkusyjne). Ale to śpiew jest niezmiennie na pierwszym planie, a tutaj inspiracje artysty są jak najbardziej tradycyjne: muzyka soul, funk, nawet gospel. Współproducentem nowego albumu jest Beck, ale piosenki takie jak „She Needs Me” czy „It’s A Kiss” bliższe są stylistyce amerykańskiego R&B (od brzmienia Motown, po produkcje Prince’a). A tytułowy „Compass” obrazuje, jak twórcze może być wykorzystanie elektroniki i studia, kiedy artystyczną bazę stanowi głos i…. dusza. Jamie Lidell pokazuje nam drogi romantycznej muzyki przyszłości.

06-c PINK FREUD Monster Of Jazz Universal Music Polska

Poprzedni album gdańskiego zespołu zamykał utwór Charlesa Mingusa i muzycy potraktowali to jako pewno rodzaju drogowskaz, bo kompozycje stanowią mocną stronę nowego materiału (wrażenie robi niepokojący, filmowy wręcz „Polański”) . To samo można powiedzieć o gęstym brzmieniu sekstetu: metalowo ciężkim („Pierun”), impresjonistycznie ulotnym („Red Eyes, Blue Sea and Sand”), basowo-elektronicznym w „Goz Quarter” (z repertuaru duetu Autechre). Wojtek Mazolewski i koledzy grają muzykę niepowtarzalną, absolutnie własną, wymykająca się kategoryzacji (jazz czy nie jazz, yass czy nie yass). Zaskakujące brzmienia tej nieprzewidywalnej kapeli to w głównej mierze zapętlone rytmy, elektroniczne kolory i urozmaicone partie licznych instrumentów dętych. Reszta jest muzyczną wyobraźnią, która nie uznaje granic.

06-d RAFAŁ A. ŁUSZCZEWSKI Dancing In The Blue DUX

Wybitny polski pianista spędza wiele czasu w krajach Ameryki Łacińskiej i na tej płycie dochodzi do głosu jego „nabyty” południowy temperament. Lecz ten solowy album fortepianowy prezentuje latynoską muzykę w niekonwencjonalnym układzie repertuarowym. Od kanonu, jakim są kompozycje Albeniza czy Ginastery (jego „Trzy tańce argentyńskie” szczególnie zasługują na popularyzację), przechodzi do utworów tak u nas popularnego… Astora Piazzolli. Tutaj muzyka mistrza tango nuevo nabiera zaskakujących cech w transkrypcji na fortepian: tragiczne namiętności „Milonga del Angel” odmalowane są impresjonistyczną paletą barw… Płytę zamyka wykonana w porywającym stylu, wirtuozowska transkrypcja „Błękitnej rapsodii” Gershwina na fortepian solo. I niespodzianka: ile w tej genialnym utworze południowego żaru!

[ZWIERCIADŁO, 2010]

Muzyka łagodzi - Słuchając

Naszą witrynę przegląda teraz 57 gości