cheapest online indian pharmacy for prednisone or generic buy Prednisone with american express prednisone online no prescription fed x purchase cheap prescription prednisone buy Prednisone free consultation Buy Propecia canadian online pharmacy priligy priligy shipment to albania purchase Doxycycline doxycycline hyclate can you buy tramadol online buy Prednisone pay cod generic prednisone canada prednisone c.o.d. buy ventolin inhaler antibiotics guide ventolin inhaler coupons buy tramadol online no prescription cod antibiotics effects prednisone on line buy ventolin online usa prescribing prednisone tablets australia buy online zithromax

SHARON ROBINSON Everybody Knows
MUSIQUES MÉTISSES Le Sahel/ Les rytmes du désert
NIGEL KENNEDY QTET A Very Nice Album
FIESTA Gustavo Dudamel/Simón Bolívar Youth Orchestra Of Venezuela

SHARON ROBINSON Everybody Knows SR Songs

Wszyscy wiedzą? Przewrotny tytuł. Wszyscy wiedzą o tym, że Sharon Robinson jest wokalistką Leonarda Cohena i że nagrała z nim – miedzy innymi – popularny album „Ten New Songs” (2001). Artystka napisała muzykę do wielu piosenek kanadyjskiego mistrza. Mało kto wie jednak o jej bogatym dorobku kompozytorskim, zwieńczonym już przed laty nagrodą Grammy. Aranżacje Sharon Robinson, która sama wykonuje większość partii instrumentalnych, nie odbiegają daleko od brzmienia przeboju „In My Secret Life”. To fakt, że głos piosenkarki jest jej wielkim atutem – zmysłowy, stonowany, ciepły. Przesycony emocjami to rezygnacji, to nadziei. Kameralny gospel, paradoksalne zestawienie pozornych przeciwności. Ale głos nie może przesłaniać jej autorskiego talentu – „Invisible Tatoo”, „Party For The Lonely” czy „The High Road” to dorosła klasyka z najwyższej półki. Poza utworem tytułowym jest tu jeszcze jedna znana piosenka spółki Cohen/Robinson, „Alexandra Leaving”. Inny wspólny utwór, „Summertime” (m.in. Diana Ross i Roberta Flack) doczekał się tu autorskiej premiery.

MUSIQUES MÉTISSES Le Sahel/ Les rytmes du désert Marabi

Niezwykła płyta. Zaproszenie do podróży przez całą Afrykę od Oceanu Atlantyckiego po Morze Czerwone – szlakiem mieszających się kultur. Zaproszenie do wysłuchania muzyki bogatej niczym baśnie z tysiąca i jednej nocy, ale też na wskroś nowoczesnej. Bo to jest współczesna muzyka saharyjskich nomadów. Sahel to rejon geograficzny na styku Sahary, Czarnej Afryki, cywilizacji islamu – od Senegalu po Etiopię. Muzyka jest tu stara jak świat, a jej źródła odzywają się dzisiaj w sambie, bluesie i w reggae. Każde nagranie na tej płycie jest inne i prezentuje mistrzów instrumentów etnicznych oraz fenomenalnych wokalistów, którzy nie pozostają głusi na dźwięki „białej muzy”. Artystyczne rezultaty mariażu sprawiają wrażenie lustrzanego odbicia poszukiwań artystów o europejskim rodowodzie, którzy – mniej lub bardziej powierzchownie – absorbują inspiracje world music. Zespoły „nomadów” (bo czy muzycy rzeczywiście wędrują, to inna sprawa) przyswoiły gitarę elektryczną i wykorzystują ją w twórczy, niekonwencjonalny sposób. Reszta to wieki islamu i milenia pustyni. Inny kosmos.

NIGEL KENNEDY QTET A Very Nice Album EMI (2 CD)

To doprawdy bardzo przyjemny album. Kolejna jazzowa płyta brytyjskiego skrzypka od lat mieszkającego w Krakowie. Poprzednią – „Blue Note Sessions” (2006) – nagrał z amerykańskimi muzykami, ale promował na koncertach z polskimi. Teraz nareszcie dochodzi do głosu młody krakowski kwintet Nigela Kennedye’ego, m.in. pianista Piotr Wyleżoł (grający także na Hammondzie), saksofonista Tomasz Grzegorski i perkusista Paweł Dobrowolski. Ci znakomici muzycy oplatają popisy lidera, który po raz pierwszy wydał album wyłącznie z własnymi kompozycjami. A są to utwory niemal bez wyjątku atrakcyjne, melodyjne, oscylujące pomiędzy gatunkami z eklektyzmem cechującym u samych podstaw muzyczne ekscesy niesfornego wirtuoza. Łagodny pop („Donovan”), miesza się tu z rockiem („Carnivore Of The Animals”) czy knajpianym bluesem („Boo Boooz Blooooze”. Same tytuły utworów – „Nice Bottle Of Beaujolais, Innit?” – to już przebój. A dochodzą do tego teksty lidera oraz okładka – dzieło graficzne skrzypka, inspirowanego wyraźnie rysunkami Sławomira Mrożka. A very nice album indeed!

FIESTA Gustavo Dudamel/Simón Bolívar Youth Orchestra Of Venezuela Deutsche Grammophon

Muzyka na przedłużenie lata. Taneczny ogień Ameryki Południowej ujarzmiony przez dyrygenta Gustavo Dudamela i przeniesiony do sal koncertowych. Orkiestra o długiej nazwie Simón Bolívar Youth Orchestra Of Venezuela objechała świat zanim dokonała tych nagrań – zwieńczający tryumfalne tournee koncert odbył się w Caracas. Jest to wydarzenie w samym sposobie potraktowania orkiestry symfonicznej. Potężny aparat orkiestrowy osiąga tu rytmiczne kulminacje na miarę „Święta wiosny” Strawińskiego. A wszystko za sprawą kompozytorów, którzy zasługują na szersze rozpoznanie poza granicami swojego kontynentu – dość posłuchać rozbudowanych suit orkiestrowych Inocente Carreño („Marcariteña”), Evencio Castellanosa („Santa Cruz de Pacairicua”). Te nagrania przekonują, że tzw. muzyka poważna Ameryki Południowej to nie tylko Hector Villa-Lobos czy Astor Piazzolla. A o sile latynoskich inspiracji w świecie nikogo przekonywać nie trzeba. Dowodzi tego choćby słynne „Mambo” Leonarda Bernsteina (porywający numer taneczny z musicalu „West Side Story”) zagrane tutaj na bis.

[ZWIERCIADŁO, 2008]

Muzyka łagodzi - Słuchając

Naszą witrynę przegląda teraz 91 gości