cheapest online indian pharmacy for prednisone or generic buy Prednisone with american express prednisone online no prescription fed x purchase cheap prescription prednisone buy Prednisone free consultation Buy Propecia canadian online pharmacy priligy priligy shipment to albania purchase Doxycycline doxycycline hyclate can you buy tramadol online buy Prednisone pay cod generic prednisone canada prednisone c.o.d. buy ventolin inhaler antibiotics guide ventolin inhaler coupons buy tramadol online no prescription cod antibiotics effects prednisone on line buy ventolin online usa prescribing prednisone tablets australia buy online zithromax

MARIA PESZEK Maria Awaria
BOB DYLAN The Bootleg Series Vol. 8 Tell Tale Signs (Rare And Unreleased 1989-2006)
TOMASZ STAŃKO 1970 1975 1984 1986 1988
PHILP GLASS Glass Box – A Nonesuch Retrospective

MARIA PESZEK Maria Awaria Kayax

Najważniejsza polska płyta A.D. 2008. Z wielu powodów, przede wszystkim jednak z racji obyczajowej otwartości tekstów, nieobecnej w naszej muzyce popularnej do tej pory. Aktorka otwarcie i śmiało śpiewa o sprawach ciała, o seksie, o kobiecości (szlak ten przetarły w światowej piosence artystki wyzwolone naturalnie – od Joni Mitchell, przez P.J. Haryey, po Tori Amos). Robi to przy tym z poczuciem humoru, dystansem i kapitalną inwencją językową. Niesławny „Rosół” (cytat: „filety z twojej kobiety”) to anty-manifest, sprowadzający dyskurs feministyczny do wymiaru osobistego w dość kpiarskim tonie, a „Maria Awaria” pokazuje, jak liryczny jest dystans jaki ma autorka tekstów do siebie samej. Jest to nowoczesna muzyka klubowa, zagrana kreatywnie i z umiarem (produkcja Andrzeja Smolika zyskuje inspirowana mocnym repertuarem) – centrum zajmuje piosenkarka i to ona zbiera laury (Platynowa Płyta) i nieodzowną „chłostę”. Okazuje się, że tak uroczy żart jak „Hujawiak” oburza nie tylko purystów, ale nawet mieszkańców wymienionego regionu, zwłaszcza spożywających rosół).

BOB DYLAN The Bootleg Series Vol. 8 – Tell Tale Signs (Rare And Unreleased 1989-2006) Columbia (3CD/album książkowy)

Seria „oficjalnych bootlegów” Boba Dylana wydawana przez Columbię od kilkunastu lat staje się coraz ciekawsza. I na pewno coraz bardziej spójna. Jej najnowsza edycja – ósma już – to nagrania obejmujące repertuarowo m.in. genialny tryptyk Dylana: „Time Out Of Mind” (1997), „Love And Theft” (2001) oraz „Modern Times” (2006). Składają się na nią piosenki zaniechane („Duncan & Brady”), odrzucone wersje (trzy warianty „Mississippi”), wreszcie nagrania z koncertów – „Cold Irons Bound” (2004, Bonaroo). Zebrano tu piosenki Dylana do filmów, m.in. „’Cross The Green Mountain” z obrazu „Gods And Generals”. Jeden z wielkich artystów naszych czasów wydał trzy znakomite płyty z rzędu, co nawet jemu samemu zdarza się raz na dekadę. A teraz zaprasza nas do kuchni i ujawnia proces ich powstawania – artystyczny i mentalny. Recenzent San Francisco Chronicle napisał: „Dla Boba Dylana to tylko <rozproszony materiał>. Dla większości muzyków byłyby to największe osiągnięcia w karierze”. Walory edycji „deluxe” to trzeci dysk i atrakcyjny album książkowy z okładkami singli.

TOMASZ STAŃKO 1970 1975 1984 1986 1988 Metal Mind (5 CD)

Nieoczekiwana edycja, ale tym lepiej – jest czego słuchać. Tomasz Stańko stał się z biegiem lat najważniejszym polskim muzykiem jazzowym, a te płyty wyznaczają owe lata. Od – poświęconego Komedzie, u którego młody trębacz stawiał pierwsze kroki – albumu „Music For K” (1970), poprzez trudny, lecz porywający, freejazzowy „Twet” (1975), po koncert zespołu Freelectronic na słynnym Montreux Jazz Festival w 1987 roku. Wybór płyt jest dość arbitralny (żeby nie powiedzieć: przypadkowy), ale każda z nich zasługuje na przypomnienie, tym bardziej, że ich dostępność w formacie CD była ograniczona lub zgoła żadna – jak w przypadku zapomnianego albumu „Lady Go”, nagranego w 1984 roku w składzie równie niekonwencjonalnych muzyków, co gitarzysta i perkusista Apostolis Antymos (grupa SBB) oraz grający na instrumentach perkusyjnych Tomasz Hołuj (Osjan). Dominacja lidera jest jednoznaczna – Tomasz Stańko, niczym nawiedzony szaman, prowadzi kolejne składy w Wielką Niewiadomą, jaką muzyka improwizowana staje się w rękach mistrza. Oto zapis rozwoju geniusza.

PHILP GLASS Glass Box – A Nonesuch Retrospective Nonesuch/Warner (10 CD)

Philip Glass – nowojorski kompozytor znany szerzej jako twórca muzyki filmowej – we wspaniałej retrospektywie kariery. Na polu tzw. muzyki poważnej ma w dorobku opery, kwartety smyczkowe, balety oraz utwory na organy elektroniczne. Jest to muzyka „postminimalistyczna” w pełnym znaczeniu słowa – prostota harmonii jest w niej bezprecedensowa. Glass buduje całe akty opery na czterech akordach (jak „Tołstoj” z trzyaktowej „Satyagraha”), a pomimo to jego dzieła wyzwalają najgłębsze emocje. To dzięki orkiestracji, w której wykorzystanie barwy nie znajduje porównania z całą europejską muzyką. Dzięki tak indywidualistycznemu traktowaniu całych grup instrumentów, że orkiestry Glassa nie przypominają żadnych znanych orkiestr. Jego muzyka filmowa doczekała się masowej popularności, m.in. „Koyaanisquatsi” (1982), amerykański kompozytor będzie więc dla naszego przełomu wieków tym samym, kim Mahler był na styku XIX i XX stulecia – wielkim prekursorem i... wielkim epigonem. Innowatorem, który stał się klasykiem. Awangardzistą, który wdarł się do kanonu.

[ZWIERCIADŁO, 2008]

Muzyka łagodzi - Słuchając

Naszą witrynę przegląda teraz 74 gości