cheapest online indian pharmacy for prednisone or generic buy Prednisone with american express prednisone online no prescription fed x purchase cheap prescription prednisone buy Prednisone free consultation Buy Propecia canadian online pharmacy priligy priligy shipment to albania purchase Doxycycline doxycycline hyclate can you buy tramadol online buy Prednisone pay cod generic prednisone canada prednisone c.o.d. buy ventolin inhaler antibiotics guide ventolin inhaler coupons buy tramadol online no prescription cod antibiotics effects prednisone on line buy ventolin online usa prescribing prednisone tablets australia buy online zithromax

Janis-Jola1-100
"MOJA MAMA JANIS"

Wolność to nie wszystko? Śpiewająca aktorka Jolanta Litwin-Sarzyńska prezentuje monodram oparty na piosenkach i – pośrednio – na życiu amerykańskiej gwiazdy rocka, Janis Joplin.

Scenariusz jest dziełem Piotra Sarzyńskiego, reżyserował Redbad Klynstra. Piosenki przełożyli Maciejka Mazan i Daniel Wyszogrodzki. Artystce towarzyszy na żywo specjalnie utworzony zespół rockowy. 18 stycznia 2010 roku ukazała się płyta z piosenkami ze spektaklu.

janis-CD recenzja albumu

Dlaczego Janis?

Przede wszystkim już wówczas gdy usłyszałam ją po raz pierwszy, a było to bardzo dawno temu, poczułam, że emocje, które wkłada w muzykę, jej sposób śpiewania – a właściwie opowiadania o świecie i o kobiecie – są mi bardzo bliskie, są praktycznie moje. Nic więc dziwnego, że traktowałam ją jak osobistą idolkę, aż nadszedł czas, by wreszcie zmierzyć się z jej charyzmą i sprawdzić, na ile mogę w jej utworach odnaleźć się sama. Miałam też poczucie pewnej skromnej misji. Otóż poprzez tłumaczenia i nowe aranżacje przeniesiono na grunt polski (niekiedy wielokrotnie) dorobek wielu świetnych artystów, m.in. Cohena, Dylana, Jima Morrisona. Ale nie Janis Joplin. Postanowiłam tę lukę uzupełnić.

Co było najtrudniejsze i najłatwiejsze w tym projekcie?

Wszystko było trudne i łatwe zarazem. Trudne, bo przyszło mi zmierzyć się (dodatkowo, jako pierwszej w Polsce) z legendą, a to już stanowi przeszkodę nie lada. Trudne, bo nie chciałam jej naśladować, ale też nie chciałam utracić nic z niezwykłej siły i oryginalności jej utworów. A równocześnie wszystko było łatwe, bo miałam niewiarygodny napęd wewnętrzny, jakąś ogromną determinację, by ten projekt zrealizować. Czułam więc, że nic nie jest w stanie mi przeszkodzić, że gotowa jestem pokonać każdą przeszkodę.

Co jest ponadczasowe w tej twórczości?

Ponadczasowe są przede wszystkim dwie rzeczy. Po pierwsze, emocje, autentyzm, sceniczna prawda. Joplin nic nie udawała, nic nie grała. Była na scenie sobą. Dzisiaj, w czasach wielu „plastikowych” karier estradowych, to zalety wcale nie takie oczywiste. Ale wierzę, że przetrwają, bo to one stanowią esencję prawdziwego śpiewania. Po drugie, przesłanie jej piosenek. Być może wydają się banalne, być może wydają się do znudzenia opowiadać o tym samym: jestem zakochana lub nieszczęśliwa, poznałam chłopaka lub chłopak mnie rzucił. Ale w końcu cóż jest ważne w naszym życiu: miłość, emocje, tęsknoty, zawody, euforia, namiętności. Joplin mówiła więc językiem prostym o sprawach podstawowych dla każdego, szczególnie dla kobiet.

Janis-Jola1-full

Janis Joplin – skowyt o miłość

Była wokalistką bluesową, choć utożsamiamy ją z czasami rocka, festiwalu w Woodstock i epoką hippisów. Wzorowała się na śpiewie czarnych mistrzyń, jak Odetta czy Bessie Smith. W zakresie techniki śpiewu gardłowego na białej scenie nie miała równych. Jednak technika zawsze była w śpiewie Janis drugoplanowa. Jej głos to przede wszystkim emocje – kaskady uczuć o szerokiej palecie barw, lecz związanych zawsze z samotnością, brakiem akceptacji, poczuciem odrzucenia. Przejmujący śpiew Janis Joplin to skowyt o miłość. Urodziła się w teksańskim miasteczku w 1943 roku. Zdobyła sławę jako wokalistka zespołu Big Brother & The Holding Company – była Kalifornia, było Lato Miłości (1967), było beautiful. A jednak ani kariera, ani życie osobiste Janis Joplin nie potoczyło się „pięknie”. Zawsze przerastała swoich muzyków, nawet gdy powołała do życia własny zespół, Kozmic Blues Band. Zawsze była samotna. Na huśtawce nadziei i rozczarowań kolejnych przelotnych związków szukała ukojenia w alkoholu i narkotykach. Dziewczyna z konserwatywnego Południa, którego cień zaważył na całym jej życiu – kobiety wyzwolonej, zbuntowanej, niezależnej, więc samotnej – pozostała wierna drinkowi z rodzinnych stron: likier Southern Comfort towarzyszył jej przez całe życie. Potem były inne używki, ale dopiero gdy doszła heroina Janis rozpoczęła drogę w dół. Tymczasem świętowała tryumfy artystyczne. Najlepsza wokalistka swojego pokolenia, artystka o nieprawdopodobnym temperamencie estradowym, podbijała serca słuchaczy na festiwalach Monterey Pop (1967) czy Woodstock (1969). Nieustannie rozwijała się, czego najlepiej dowodzi jej ostatni album, legendarna „Perła” (Pearl, 1971), już niedokończony, wydany po przedwczesnej śmierci wokalistki. Nagrany z zespołem Full Tilt Boogie Band. Pochodząca z tej płyty piosenka „Me And Bobby McGee” to jej pośmiertny hit numer jeden. Miała następczynie, ale nie miała równych. W kategoriach techniki wokalnej szły jej śladem Melissa Etheridge, Alannah Myles, dzisiaj słychać jej wpływy w śpiewie młodej Joss Stone. Po Janis-Artystce pozostała jednak pustka, która trwa już 35 lat. Pieśniarka odeszła od nas na zawsze 4 października 1970 roku. Współczesny świat nie rozpieszcza jej pamięci. Dlaczego? Beatlesi śpiewali, że „miłości się nie kupi”. Zapewne jest tak nadal. A może żyjemy dziś w czasach, w których po prostu nie wypada o nią prosić? Zresztą i Janis robiła to daremnie...

DANIEL WYSZOGRODZKI

Me & Bobby McGee
„Ja i Bobby McGee” (1970)
Słowa i muzyka: Kris Kristofferson

Czułam już, że pękam – jak na jeansach szew
Forsa się skończyła w Baton Rouge
Bobby złapał diesla zanim lunął deszcz
Do Nowego Orleanu był to kurs

Objął mnie, zaśpiewał i rozwinął mi bandanę
Bo wie, że harmonijkę trzymam w niej
W rytmie wycieraczek płynął nasz deszczowy blues
A kierowca znał na pamięć każdy tekst

Wolność to nie wszystko, trzeba umieć wolnym być
A to znaczy: do stracenia nie mieć nic
Dobrze się robiło, kiedy Bobby śpiewał mi
Lecz to już było coś dla takich jak my
Dla takich jak ja i mój Bobby McGee

Autostopem od Kentucky, aż po Pacyfiku brzeg
Bobby moją duszę znał na wskroś
Znosiłam niepogodę, gdy za rękę trzymał mnie
Bo rozpalał nawet najzimniejszą noc

Raz o świcie w Kalifornii Bobby nagle znikł jak cień
Wciąż się modlę, żeby wreszcie znalazł dom
Ale oddam każde jutro za wczorajszy jeden dzień
Byle Bobby mnie choć raz w objęcia wziął

Wolność to nie wszystko, trzeba umieć wolnym być
A mój Bobby do stracenia nie miał nic
Dobrze mi z nim było, kiedy bluesa śpiewał mi
A to już było coś dla takich jak my
Dla takich jak ja i mój Bobby McGee

La la la, la la la la, la la la, la la la la
La la la la la Bobby McGee...
La la la – gdzie jest teraz
Mój Bobby McGee?

Wołam go wołam, wołam go – hej!
Może usłyszy, może szuka mnie gdzieś!

Gdzie go zagnało, gdzie mój Bobby McGee?
Panie, Panie, Panie, dobry Boże pomóż mi 
Gdzie on jest? Mój Bobby McGee...

Przekład: Daniel Wyszogrodzki

[TEATR ROMA, 2010]

janis-JJ


KUKUŁKA
Coo-Coo
(Traditional)

 

Kukułka to wesoły ptak i w locie śmieje się

Ale nigdy nie zakuka przed czwartym lipca dniem

 

Walet Karo, mój Walet Karo – przyjaciel z dawnych lat

Zrabował moje srebro i złoto całe skradł

Wszystko skradł

 

Mój dobry Walet Karo – przyjaciel z dawnych lat

Zrabował moje srebro i złoto całe skradł

 

Kukułka to okrutny ptak, co ze mnie śmieje się

Ilekroć ją usłyszę najmilszy rzuca mnie

Rzuca mnie, rzuca mnie...

 

KULA U NÓG
Ball And Chain
(Thornton)

 

Stoję sobie w oknie

A na zewnątrz leje deszcz

Stoję sobie w oknie –

Patrzę, a tam leje (leje) deszcz

Coś przykuło mnie do miejsca

I stoję jak z kulą u nóg

 

Pytam: Powiedz, powiedz mi, miły –

Czemu dziś wszystko, wszystko jest nie tak?

Powiedz mi to! Powiedz mi!

Bo pytam: Powiedz, powiedz mi, miły –

Czemu dziś wszystko z nami jest nie tak?

Dlaczego jest nie tak? Dlaczego, co?

Wiedz, że kocham cię tak samo

Tak! Kocham cię bez zmian

(Tak! To fakt!)

 

To miłość mnie tu przykuła

Miłość jest kulą u nóg

Mój dobry Boże! Miłość mnie tu przykuła

(I) teraz mam kulę u nóg

Dlaczego mój kochany facet

Chce zostawić mnie i sprawić mi taki ból

To dlatego teraz pytam:

Powiedz, powiedz mi, miły –

Jak mi możesz zadać taki ból, ból, ból

Powiedz mi skarbie: Jak? Jak? Jak?

Jak mi możesz sprawiać taki ból?

Powiedz mi, bo pytam

Muszę wiedzieć jak...

Ty odchodzisz, tak?

A ja chcę kochać, kochać ciebie

Aż po grób

O tak! Tak!

 

Powiem ci tyle – więcej nic

To nie fair robić to, co ty

Nie rób mi tego – nie, nie, nie...

Powiem ci tyle – tylko tyle

To nie fair – nie fair – robić to, co ty

Czy ty mnie słuchasz?

Złamałeś mi serce, a przecież

Nie masz – nie masz do niego żadnych praw

Wszyscy to chyba wiedzą, tak?

 

Stoję sobie w oknie

I patrzę jak pada deszcz (leje dziś jak z cebra)

Stoję sobie w oknie

A tam wciąż leje deszcz

Coś przykuło mnie do miejsca

To kula, kulę mam u nóg

Dajcie mi odpowiedź:

Bo ja muszę, muszę, muszę – tak

Jeszcze dziś

(Dziś) muszę ją znać

 

Miły – nie, nie, nie, nie...

To nie może skończyć się

Nie, nie tak – brak mi słów – nie tak, nie tak, nie tak...

Nie chcę, nie chce tego – nie!

 

Czy ktoś wreszcie mi odpowie

Dowiem się?

Czemu miłość

Czemu miłość

Jest jak kula

Kula

U nóg

 

BOŻE, PROWADŹ MNIE
Work Me, Lord
(Gravenites)

 

Boże mój! Daj mi czas!

Szansę daj mi raz

I nie zostawiaj mnie (tu)

Bez miłości – o nie!

Tak bardzo szukam jej

Ty to najlepiej wiesz

Prowadź mnie

 

Ty sam prowadź mnie, pomóż mi!

Nie wiesz, jak trudno tak żyć?

Daruj mi taki los

Co dzień staram się zmienić go

I choć naprawdę staram się co sił

Szczęście wciąż umyka mi

Nie złapię go

 

Nie zapomnij o mnie, Boże mój

Nie odpuszczaj mnie – nie, nie, nie!

Zajmiesz się mną? (Co?)

Nie mam się za kogoś niezwykłego – nic podobnego

Ale też nie znajdziesz drugiej takiej

Co starała się tak bardzo jak ja – (tak jak ja)

Nie poddaję się – o nie!

Nie poddawaj się i Ty

 

Boże mój! Jeszcze czas!

Daj mi szansę chociaż raz

Nie zostawiaj mnie tu

Bez miłości – bo nikt nie kocha mnie

A ja przecież szukam jej

Ty sam najlepiej to wiesz –

Prowadź mnie

 

Nie, nie, nie – nie opuszczaj mnie

Tylko nie to – nie, nie, nie...

Nie rezygnuj ze mnie – błagam Cię!

Czy Ty nie wiesz jak trudno nam żyć

Gdy człowiek jest całkiem sam

Szukam miłości codziennie

Szukam jej dzień za dniem

Lecz choć staram się co sił

Miłość wciąż umyka mi

Omija mnie

 

Nie, nie, nie – nie poddawaj się!

I popracuj jeszcze ze mną, Boże mój

Ja postaram się pomóc Ci

O, tak – pomogę Ci

 

Nie, nie – proszę, nie poddawaj się

Nie, nie, nie – nie opuszczaj mnie!

Nie zostawiaj mnie

Boże mój...

 

(WIEM) MUSZĘ STARAĆ SIĘ BARDZIEJ
Try (Just A Little Bit Harder)
(Ragovoy/Taylor)

 

Zespół: Wiesz?

Ona: Wiem.

Zespół: Wiesz?...

 

Ona:

Wiem!

Muszę starać się bardziej

I kochać lepiej, lepiej, lepiej – dobrze wiem

Każdego dnia – muszę starać się bardziej

Żeby mi nikt, nikt, nikt nie zabrał go nie

Bo nie wie nikt, jak długo nam to zajmie

Być może śnię, może kochasz mnie na jawie

Jeśli to sen – niech nikt nie budzi mnie

 

Goni mnie czas, muszę starać się bardziej

Żeby mu dać, dać, dać – żeby duszę mu dać

Najwyższy czas, muszę starać się bardziej

Niech wie, wie, wie na jaką miłość mnie stać

Hej! Czekałam i swą szansę wreszcie mam

Nie stracę jej – nie oddam cię o nie

Zostaniesz mój – tylko mój

 

To nie jest sen – muszę starać się bardziej

Codziennie lepiej starać się

Teraz już wiem, muszę starać się bardziej

Spróbuję lepiej starać się

 

Hej – nie daje los

Dwóch takich szans

Więc staram się

Bo goni czas

 

OPUSZCZONA KOBIETA
A Woman Left Lonely
(Penn/Oldham Jr.)

 

Opuszczona kobieta nie może wiecznie czekać

Czasem pójdzie w tan, gdy pustka dopieka…

Flirtuje z nieznajomym, gada z nim o byle czym

Niezdrowa sytuacja, bo myślami nie jest z nim

Od kiedy jest sama, wspomina kochanego

On traktował ją jak przedmiot

(I) nie rozumie tego – nie!

 

Gorączkę niesie noc, gorączkę niekochanej

Wypala się w niej coś, zapomina go nad ranem

Opuszczona kobieta to ofiara odtrącenia (bez dwóch zdań)

Ktoś jej nic nie umiał dać (o nie)

(A) ona dała mu, co chciał – (co chciał)

Samotna kobieto, porzucona dziewczyno

Zapominaj! Zapominaj!

(Zapominaj!)

 

MERCEDES
Mercedes Benz
(Joplin/Neuwirth/McClure)

 

Hej, hej – mercedesa niech ześle mi Bóg

Gdzie spojrzę, tam porsche, a co ja mam tu?

Haruję, pracuję – zasuwam jak wół

Hej, hej – mercedesa niech ześle mi Bóg

 

Hop! Hop! Telewizor niech ześle mi Pan

Bo nic nie wygrywam, a ciągle gdzieś gram

Niech przyśle kurierem, napiwek mu dam

Hop! Hop! Telewizor niech ześle mi Pan

 

Tak, tak, dobry Boże – przed nami ta noc

Czy raz mi pomożesz? Okażesz swą moc?

Postawisz kolejkę? Napełnisz mi szkło?

Tak, tak, dobry Boże – przed nami ta noc

 

Hej, hej – mercedesa niech ześle mi Pan

Gdzie spojrzę, tam porsche, a co ja tu mam?

Obiecam poprawę, na tacę coś dam

Hej, hej – mercedesa niech ześle mi Pan


Przekład piosenek:

Daniel Wyszogrodzki (2004)

Muzyka łagodzi - Piosenki przekłady

Naszą witrynę przegląda teraz 204 gości