cheapest online indian pharmacy for prednisone or generic buy Prednisone with american express prednisone online no prescription fed x purchase cheap prescription prednisone buy Prednisone free consultation Buy Propecia canadian online pharmacy priligy priligy shipment to albania purchase Doxycycline doxycycline hyclate can you buy tramadol online buy Prednisone pay cod generic prednisone canada prednisone c.o.d. buy ventolin inhaler antibiotics guide ventolin inhaler coupons buy tramadol online no prescription cod antibiotics effects prednisone on line buy ventolin online usa prescribing prednisone tablets australia buy online zithromax

lAYTON_SMALL
Irving Layton (1912-2006)

POŻEGNANIE KANADYJSKIEGO BUNTOWNIKA

W styczniu zmarł Irving Layton, główny poeta kanadyjski XX w. Jego wpływ na rozwój piosenki literackiej w Kanadzie przyrównać można do oddziaływania beatników w USA. 

If you are wondering what happened to us all, 
you might consult the poems of Irving Layton – Leonard Cohen

LaytonPoems

Irving Layton – urodzony w 1912 w Rumunii jako Israel Pincu Lazarovitch – najwybitniejszy poeta kanadyjski XX wieku, przyszedł na świat bez napletka, co przez ortodoksyjnych Żydów jest odczytywane jako znak Mesjasza. Nominowany do literackiej nagrody Nobla, przyjaciel i mentor Leonarda Cohena, spędził ostatnie lata życia w domu starców, złamany Alzheimerem.

Był nie tylko wybitnym poetą – uprawiał esej, wydawał prace filozoficzne, nagrywał również własne teksty i publikował je na kasetach (nagranie „Mój brat Jezus” stało się w 1976 roku w Kanadzie niespodziewanym „przebojem” w kręgach artystycznych i literackich). Szczególnie popularny we Włoszech, Irving Layton tłumaczony był na większość języków europejskich, a także na koreański – wydana w Seulu antologia jego wierszy była bestsellerem w 1985 roku. Niestety, twórczość nominowanego do Nobla poety, w Polsce pozostaje zupełnie nieznana.

Irving Layton długo czekał na sławę, ale gdy ta już przyszła – w połowie minionego stulecia – pozostał Zeusem kanadyjskiego Olimpu. Był zapalonym dyskutantem, był postacią medialną, liczne związki poety z kobietami komentowała w swoim czasie cała kanadyjska prasa. Pisał nieprzerwanie do wczesnych lat 80. kiedy uległ chorobie Alzheimera i zaprzestał twórczości. Jednakowo popularny wśród czytelników, co w kręgach literackich, oddziaływał w szerokim zakresie na rodzącą się w Kanadzie kulturę popularną. Jego przyjaźń z Leonardem Cohenem (dla którego był poetyckim mentorem), miała kolosalny wpływ na – znaczenie młodszego – śpiewającego kolegę. Ale nie tylko. Irving Layton był dla młodych kanadyjskich artystów tym, czym dla twórców kontrkultury w Stanach Zjednoczonych stały się manifesty poetów Beat Generation – był Kerouackiem, Ginsbergiem, Corso, Ferlinghettim w jednej osobie.

Najważniejszym manifestem artystycznym Irvinga Laytona było hasło: mów jak jest (tell it like it is – nieczym w tytule piosenki The Neville Brothers). Bezkompromisowość, nie tylko godna beatników, ale wyprzedzająca w czasie ich pierwsze próby poetyckie, towarzyszyła kanadyjskiemu poecie przez całe życie, zjednując mu tyleż entuzjastów, co nieprzyjaciół.

Artysta przez całe życie toczył bój z purytanizmem – początkowo samotnie, następnie jako duchowy przywódca pokolenia twórców dochodzącego do głosu w latach 60. Pisało się, że jego wiersze były „iskrą, która upadła na beczkę prochu”. Wybuch wstrząsnął najpierw samą poezją. Irving Layton – jako pierwszy w swym kraju, ale też jako pierwszy na kontynencie amerykańskim (bo Wielka Brytania miała już wówczas Dylana Thomasa, Audena, Yeatsa oraz naturalizowanego w Anglii T.S. Eliota) – wystąpił jawnie przeciw konserwatyzmowi i moralnemu zakłamaniu. Absolutna szczerość poezji była dla niego warunkiem jej głębi i wiarygodności. W pierwszych latach po wojnie było to nadal podejście obrazoburcze. Największymi bohaterami poety pozostawali zaś Szekspir oraz... Karol Darwin.

Dopiero lata 60. przyniosły odmianę statusu – nagle stał się literackim guru, nazywano go Mistrzem, Nauczycielem, nawet Prorokiem (wątek mesjanistyczny zawsze mu towarzyszył). Irving Layton chętnie i aktywnie pomagał młodym poetom, doskonale znał też środowisko muzyczne Kanady. Kraju o budzącej się tożsamości społecznej, politycznej i artystycznej. Swoją miłością do poezji, a także umiłowaniem życia, dzielił się nie tylko z czytelnikami. Nagrywał własne utwory, czytał je na antenie radiowej, ale nade wszystko cenił sobie osobisty kontakt z miłośnikami swych wierszy. Był mistrzem wieczoru poetyckiego.

Leonard Cohen powiedział kiedyś: „Ja nauczyłem go, jak się ubierać. On nauczył mnie, jak żyć wiecznie.” Bliska, osobista przyjaźń obu poetów, przetrwała długie dekady. Zrozumiałe, że nie zabrakło barda wśród ludzi oddających Irvingowi Laytonowi ostatnią posługę. Pogrzeb poety odbył się w Montrealu, uczestniczyło w nim prawie tysiąc osób, w tym przedstawiciele mediów oraz liberalny minister, Irwin Cotler. „Irving byłby bardzo niezadowolony, gdyby w obecności tak wielu słuchaczy nie odczytano żadnego z jego wierszy” – powiedział Leonard Cohen, który przybył na ceremonię prosto z Los Angeles. Po czym odczytał wiersz zmarłego kolegi, zatytułowany – jakby specjalnie na tę okazję – „Cmentarz”. Wiersz ten kończy się słowami: „Na cmentarzu nie ma bólu, jest tylko szept pomiędzy grobami: Radujcie się!”

Najpełniejszą panoramę twórczości Irvinga Laytona zawiera antologia „Fornalutx: Selected Poems, 1928-1990” (Montreal: McGill-Queen's University Press, 1992). Najszerzej dostępny jest obecnie wybór „A Wild Peculiar Joy: Selected Poems, 1945-89” wydany w Toronto w 1989 roku przez dom wydawniczy McClelland and Stewart w niedrogiej, miękkiej edycji.

[NOWY DZIENNIK, 2006]
 

LaytonPress


Layton_250_W


Dla Irvinga Laytona:
„Go No More A-Roving”
Muzyka: Leonard Cohen (2004)
Słowa: Lord Byron (1788-1824)



TO JUŻ KRES PRZECHADZEK NASZYCH


To już kres przechadzek naszych
W księżycową długą noc
Choć miesiąca nikt nie zgasi
Choć miłuje serce wciąż

Klinga dłużej trwa od pochwy
Dusza – trwalsza niźli pierś
Serce pragnie schwytać oddech
Sama miłość wytchnąć chce

Bo choć noc jest do igraszek
Choć zbyt rychło wstaje świt
To już kres przechadzek naszych
Niechaj miesiąc dalej lśni


Przekład: DW

Popkulturystyka - Pożegnania...

Naszą witrynę przegląda teraz 43 gości