cheapest online indian pharmacy for prednisone or generic buy Prednisone with american express prednisone online no prescription fed x purchase cheap prescription prednisone buy Prednisone free consultation Buy Propecia canadian online pharmacy priligy priligy shipment to albania purchase Doxycycline doxycycline hyclate can you buy tramadol online buy Prednisone pay cod generic prednisone canada prednisone c.o.d. buy ventolin inhaler antibiotics guide ventolin inhaler coupons buy tramadol online no prescription cod antibiotics effects prednisone on line buy ventolin online usa prescribing prednisone tablets australia buy online zithromax

lennon_small
JOHN LENNON
Słuchowisko radiowe w siedemnastu odcinkach.

01. Cold Turkey
02. How Do You Sleep?
03. Instant Karma!
04. Dear Yoko
05. Love
06. Well Well Well
07. Woman Is The Nigger Of The World
08. Remember
09. Mother
10. God
11. Mind Games
12. Happy Xmas (War Is Over)
13. Whatever Gets You Thru The Night
14. Beautiful Boy (Darling Boy)
15. Woman
16. (Just Like) Starting Over
17. Imagine

COLD TURKEY (1969)

Po zaangażowaniu się w kampanię na rzecz pokoju Lennon czekał na odpowiedni moment, żeby w spektakularny – i efektywny propagandowo – sposób zwrócić swoje największe odznaczenie: prestiżowy Order Imperium, którym królowa uhonorowała wszystkich Beatlesów w 1965 roku. W listopadzie roku 1969 John uznał, że eskalacja wojny w Wietnamie oraz najnowszy konflikt w Biafrze to wystarczające powody, żeby rzucić na polityczny stół swoją atutową kartę. Kierowca niepokornego Beatlesa zostal wysłany do domu jego ciotki, gdzie dokonał konfiskaty medalu zdobiącego… telewizor. John tymczasem usiadł w biurze Apple i napisał list. Do samej królowej: „Wasza Królewska Mość. Zwracam Order Imperium jako wyraz protestu przeciwko brytyjskiemu zaangażowaniu w konflikt pomiędzy Nigerią i Biafrą oraz w wojnę w Wietnamie. A także przeciwko temu, że piosenka Cold Turkey spada już na listach przebojów. Pozdrowienia - John Lennon.” Na zwołanej błyskawicznie konferencji prasowej John przyznał, że kiedy dopisywał do listu protest w sprawie piosenki, on sam i wszyscy obecni skręcali się ze śmiechu. Niemniej zabawny okazał się jednak komentarz rzecznika Pałacu Buckingham: „Zaskakujące, że to właśnie pan Lennon zwrócił order. Do tej pory robili to wyłącznie jego inni kawalerowie, oburzeni faktem nadania orderu komuś takiemu jak on i pozostali Beatlesi.” Zaś co do samej piosenki – jak długo mógł utrzymać się na listach utwór, opowiadający ze szczerością reportażu o cierpieniach przeżywanych po odstawieniu heroiny? Nawet jeżeli na gitarze grał w nim sam Eric Clapton…

Album:
SHAVED FISH
THE JOHN LENNON COLLECTION
(utwór z singla – dostępny tylko na składankach)

HOW DO YOU SLEEP (1971)

Konflikt, który doprowadził do rozpadu zespołu The Beatles, był wyłącznie konfliktem na osi John Lennon – Paul McCartney. Dwaj pozostali członkowie Wielkiej Czwórki trzymali się z dala od „potyczek gigantów” i najzwyczajniej… robili swoje. Prasa wyławiająca w 1969 roku wszelkie sensacje dotyczące coraz bardziej zaawansowanej waśni dwóch wielkich Beatlesów, uwypuklając personalny charakter konfliktu odwróciła uwagę opinii publicznej od sprawy podstawowej: spór Johna z Paulem miał przede wszystkim charakter artystyczny. Lennon już dawno poddał się presji McCartneya przy wyborze piosenek na strony A kolejnych singli. Kiedy chciał zamieścić swoją piosenkę Strawberry Fields Forever, wypchnęła ją „mccartneyowska” Penny Lane. Kiedy liczył na wydaniu na singlu znakomitego „Morsa”, McCartney przeforsował głupawe Hello Goodbye, zaś I’m The Walrus wylądowało tradycyjnie na stronie B. John przestał walczyć. Przyznał publicznie, że nie znosi tak popularnych piosenek kolegi, jak Ob-La-Di, Ob-La-Da czy też Maxwell’s Silver Hammer. Z drugiej strony zazdrościł McCartneyowi łatwości w komponowaniu pięknych melodii i długo nosił w sobie „kompleks Yesterday” [*].Na albumie „Imagine” zdecydował się jednak na frontalny atak na McCartneya – w piosence How Do You Sleep parafrazuje tytuły piosenek Paula, nazywa jego nową muzykę szmirą i dziwi się, że lata z The Beatles niczego go nie nauczyły. Jakby tego było mało drwi z żony McCartneya, a zamieszczona w kopercie albumu pocztówka jest parodią okładki, na której Paul trzyma za rogi barana. John Lennon na zdjęciu trzyma za uszy… świnię. I zapytuje swojego wielkiego kolegę: Jak ci się śpi?

Album:
IMAGINE
ANTHOLOGY (płyta CD 1, nagranie #15)
Jako zabawną „przebitkę” w tle (albo
przerywnik - w miejscu zaznaczonym [*] ) można wykorzystać krótką parodię Yesterday (czas 0:34 – ale może być krótsza!) pochodzącą z ANTOLOGII (płyta CD 3, nagranie5). Za tło ilustrujące nie lubiane przez Johna piosenki Paula mogą posłużyć:
1.
Ob-La-Di, Ob-La-Da ­– album THE BEATLES (tzw. „Biały album”)
2.
Maxwell’s Silver Hammer – album ABBEY ROAD
3. dwa wymienione single The Beatles: piosenki
Penny Lane i Hello Goodbye

INSTANT KARMA ! (1970)

Piosenka Instant Karma powstała na fali intensywnej weny twórczej, jaką Lennon cieszył się po rozpadzie The Beatles. Obudził się pewnego dnia z gotowymi słowami, w których drwił z powszechnie dostępnych „pseudo-objawień” ery konsumpcyjnej: Dopadnie cię Karma w proszku! Przez pół godziny John uderzał akordy na domowym pianinie popijając herbatę – nagle  uznał, że czas zarejestrować nowy utwór w studio. Na gorąco. Już w samochodzie wpadł na pomysł sprowadzenia na sesję nagraniową legendarnego producenta, Phila Spectora. W chwilę potem przypomniał sobie, że w budynku Apple, do którego miał wpaść po drodze, nie ma pianina, przy którym byłby w stanie dokończyć piosenkę. Nic nie szkodzi – zdecydował. Kupimy pianino gdzieś po drodze. I poprosił kierowcę, żeby przystanął przed jednym z większych sklepów muzycznych w Londynie. Wybrał to, które najbardziej podobało mu się z wyglądu i poinstruował kierowcę, żeby kazał dostarczyć je natychmiast. Na miejscu, w biurze Apple, wykorzystał wszystkich obecnych do telefonicznych poszukiwań muzyków i zarezerwował nagranie w EMI Studio One na godzinę osiemnastą. Do budynku Apple wpadł przypadkiem George Harrison i – niejako „z łapanki” – trafił na tę sesję w roli gitarzysty. Pracując wieczorem w studio Lennon nie zmniejszył tempa. Po nagraniu kilku wersji piosenki stwierdził, że refren powinien zaśpiewać na tle chóru. Jako że sprowadzenie zawodowej grupy wokalnej w środku nocy nie wchodziło w grę, John wysłał kumpli na kolejną „łapankę” – mieli  za zadanie przyprowadzić ochotników z okolicznych barów. Nad przygotowaniem amatorskiego zespołu objął pieczę George Harrison, a szczęśliwe „nocne ćmy”, nie wierząc własnym oczom, śpiewały:

Bije od nas blask – jak od słońca, księżyca, od gwiazd…
Bije od nas blask – od każdego z nas!

Album:
SHAVED FISH
THE JOHN LENNON COLLECTION
(utwór z singla – dostępny tylko na składankach)

DEAR YOKO (1980)

Dach budynku firmy Apple w Londynie przeszedł do historii jako miejsce ostatniego występu Beatlesów. 30 stycznia 1969 roku Wielka Czwórka grała na nim przez ponad 40 minut swoje najnowsze utwory, ku zdumieniu przechodniów i ku rozwścieczeniu policji, której interwencja położyła kres popisom Johna, Paula, Georga i Ringo… Można to wszystko obejrzeć na filmie dokumentalnym, zatytułowanym – podobnie  jak nagrywany wtedy album – „Let It Be”. Zabrakło jednak ekipy filmowej kiedy na dachu Apple, tym razem 22 kwietnia tego samego roku, John Lennon dokonał zmiany swojego drugiego imienia z Winston na… Ono. Oficjalnie – z udziałem notariusza. Minął właśnie miesiąc od „cichego ślubu głośnej pary” w brytyjskim konsulacie na Giblartarze. Państwo Lennon wystąpili na dachu w czarnych strojach, a ich długie, rozpuszczone włosy powiewały na wietrze. Świadkiem ceremonii był zaproszony fotograf. Po podpisaniu przewidzianych dokumentów John – teraz już oficjalnie John Ono Lennon – tak skomentował swoją decyzję: Yoko przyjęła moje nazwisko, więc to dla mnie naturalne, że teraz ja przyjmuję jej. Jedno za oboje, oboje za jedno! Ona ma pierścień i ja mam pierścień. Jeśli policzymy kółeczka, okaże się, że mamy razem w nazwiskach dziewięć liter „O”. To na szczęście!

Album:
DOUBLE FANTASY
THE JOHN LENNON COLLECTION (składanka)

Uwaga!
Przy wspomnieniu koncertu Beatlesów na dachu budynku Apple można użyć w tle piosenkę
Get Back z albumu The Beatles - LET IT BE (nagranie pochodzi z dachu!).

LOVE (1970)

Pierwszym wspólnym projektem muzycznym Johna i Yoko był niesławny album „Unfinished Music No.1: Two Virgins”. Dlaczego niesławny? Z kilku powodów. Muzyki – a raczej tego, co zarejestrowano na płycie – praktycznie nie dawało się słuchać. Były to niewiele różniące się od siebie sekwencje szumów, ale tak wtedy rozumiano muzyczny „eksperyment”. Druga sprawa to prowokacyjny podtytuł  „Dwie dziewice”. Jakie znów dziewice? On i „Ono”? Toż to czyste bluźnierstwo, a może nawet prowokacja! Tak, wszystko wskazywało na zwyczajną prowokację. A najbardziej… okładka albumu. To wokół niej wybuchła wielka kontrowersja – okładka przedstawiała bowiem zdjęcie Johna i Yoko trzymających się za ręce i… stojących całkiem nago! Pamiętajmy, że był to rok 1968, a dla całego muzycznego świata John był nadal Wielkim Beatlesem. Fotografia nagich kochanków powstała w piwnicy Ringo Starra (perkusisty The Beatles) i John wykonał ją sam, posługując się samowyzwalaczem. Przyznał, że widok wywołanych fotografii wprawił go w lekkie zakłopotanie. Stałem zupełnie nagi i pamiętam jak pomyślałem: Możemy mieć z tym kłopoty…Nietrudno zgadnąć, że kłopotów nie dało się uniknąć. Koncern EMI nie chciał nawet słyszeć o dystrybucji płyty. Podobnie Capitol – w  Stanach. Znalazły się jednak mniejsze firmy, które zajęły się rozprowadzaniem skandalicznego albumu osłoniętego w kopertę z szarego papieru. Nie przeszkodziło to amerykańskiej policji dokonać nalotu na magazyn w New Jersey, gdzie skonfiskowano 30 000 egzemplarzy „Dwóch dziewic” pod zarzutem… rozpowszechniania pornografii! Ale na szczęście dziewicza miłość obojga artystów dopiero zaczynała rozkwitać i nic nie było w stanie zmącić ich szczęścia. John napisał wkrótce: Miłość jest wolna - wolna jest miłość…

Album:
JOHN LENNON / PLASTIC ONO BAND
THE JOHN LENNON COLLECTION

Uwaga!
Radzę nie stosować wersji z ANTOLOGII – jest bardzo chaotyczna!

WELL WELL WELL (1970)

Okres wspólnych zainteresowań sztuką awangardową zaowocował powstaniem licznych filmów „eksperymentalnych”, których autorami byli John i Yoko. Już na pierwszy rzut oka widać było, że głównym źródłem inspiracji pozostawały zbliżone w charakterze filmy Andy’ego Warhola, ale państwo Lennon lubili zabawę w film i poświęcali nowemu hobby setki godzin. Dzieło zatutułowane Smile - „Uśmiech” - na którym nieostre, trzyminutowe ujęcie twarzy Johna rozciągnięto do blisko godziny zdecydowanie nosi na sobie piętno warholowskich eksperymentów. Podobnie film o przewrotnym tytule Self-Portrait – „Autoportret”. Przedstawia bowiem 15-minutowe zbliżenie wzwiedzionego członka Johna, ukazanego (na szczęście dla „aktora”…) w zwolnionym tempie. Filmowe etiudy Johna i Yoko nie były jednak pozbawione pierwiastków oryginalności, co najlepiej ilustrował zrealizowany dla australijskiej telewizji film Rape – „Gwałt”. Ukazywał ucieczkę młodej dziewczyny przed ekipą filmową, śledzącą każdy jej krok, agresywnie depczącą jej po piętach. Czyżby już wtedy – w 1969 roku – John i Yoko przewidzieli rolę, jaką odgrywać będą w życiu gwiazd znienawidzeni dziś paparazzi? Oboje wiedzieli czym jest presja mediów… Natomiast poproszony o komentarz do niefortunnego „Autoportretu” John Lennon powiedział: To tylko odmowa przyjęcia na siebie roli przywódcy. Zawsze gotów będę pokazywać genitalia, żeby nie zostać kimś w rodzaju Martina Luthera Kinga albo Gandhiego. I żeby nie dać się zabić.

Album:
JOHN LENNON / PLASTIC ONO BAND

Uwaga!
Proszę nie korzystać z koncertowej wersji z albumu LIVE IN NEW YORK CITY (jest znacznie gorsza od studyjnej).

WOMAN IS THE NIGGER OF THE WORLD (1972)

W 1969 roku było już jasne, że John coraz gorzej znosi artystyczną swobodę, do której życie w personalnych rygorach The Beatles nie miało go kiedy przygotować.Pierwsze samodzielne single – Cold Turkey oraz Instant Karma – zwiastowały zbliżające się otwarcie Lennona, ale artystę wciągała tymczasem bezdenna próżnia. Najprostszym antidotum na frustrację były – w owych czasach i owym środowisku – narkotyki. Lennon szybko zaczął się pogrążać… Yoko Ono wpadła na inny pomysł: Najwyższy czas, żeby małżonkowie znaleźli dla siebie odpowiednią siedzibę – może domowa atmosfera korzystnie wpłynie na Johna? Rozpoczęły się wizyty państwa Lennon w wystawionych na sprzedaż posiadłościach, co zresztą nikogo nie dziwiło: koledzy z zespołu The Rolling Stones byli „posiadaczami ziemskimi” od wielu lat. Pierwszy pałac, który spodobał się Johnowi okazał się nie do wzięcia – należał do arystokracji i spadkobiercy odpowiedzialni za przebieg transakcji nie zgodzili się na oddanie go w ręce „parweniuszy”. Druga oglądana posiadłość należała do znanego brytyjskiego poety i – chociaż podobała się Lennonowi – zrezygnował z zakupu ze względu na muzealny charakter domu. Za trzecim razem to Yoko Ono postawiła veto – chodziło o średniowieczny zameczek, który robił na niej przygnębiające wrażenie. Nie będę mieszkać na planie horroru! - wołała. Nie jestem saksońską amazonką, która otwiera żelazne drzwi jedną ręką! A po latach wyznała: Szukałam czegoś, co byłoby naszym domem na dłużej, ale wtedy nie mogłam jeszcze przewidzieć, czy to znaczy na zawsze. Urodziłam się w XX w. nie urwałam się z „Wichrowych wzgórz”. Czyżby to właśnie ten incydent zainspirował Lennona do napisania tej przejmującej piosenki o roli i o pozycji kobiety na przestrzeni dziejów? I czy wiele się zmieniło?

Album:
SOME TIME IN NEW YORK CITY
SHAVED FISH (składanka)
ANTOLOGIA (dobra wersja koncertowa z Madison Square Garden – 1972 rok)

Uwaga!
Radzę nie stosować koncertowej wersji z albumu LIVE IN NEW YORK CITY.
Doskonałym tłem – przy użyciu dowolnej wersji utworu – dla wypowiedzi Yoko byłaby akustyczna próba piosenki zarejestrowana w domu Lennona (czas: 0:39). Pochodzi z ANTOLOGII – Płyta CD 2, nagranie # 5

REMEMBER (1970)

Wymarzonym wspólnym domem Johna i Yoko stała się posiadłość Tittenhurst Park w Ascot, którą małżonkowie nabyli w kwietniu 1969 roku - za 150 tysięcy funtów… Otaczający ją park zajmował ponad 30 hektarów, ale brakowało w nim naturalnych zbiorników wody. Nie szkodzi – bez zastanowienia orzekł John. Zbudujemy tu sobie jezioro. Nic prostszego. I rzeczywiście zbudowali, zaś wjazd do parku ozdobił wrak Austina Maxi – pamiątka po wypadku samochodowym, który przeżyli kilka miesięcy wcześniej w Szkocji, kiedy John stracił panowanie nad kierownicą. Niestety – nowe domowe zacisze nie pomogło mu w odzyskaniu panowania nad sobą, więc narkotyki zamieszkały w Ascot wraz z nim. Przełomowym momentem w życiu Lennona był dzień, kiedy listonosz przywiózł do posiadłości… książkę. Był to podręcznik pt. „Krzyk pierwotny”, napisany przez amerykańskiego psychologa, Arthura Janova. Uwagę Johna zwrócił podtytuł: „Skuteczny lek na nerwicę”. Kiedy wziąłem do ręki tę książkę poczułem się tak, jakbym odkrył Amerykę – powiedział później Lennon. Ale już tyle razy myliłem się w przeszłości – z Maharishim i z narkotykami… Dałem więc książkę do przeczytania Yoko. Potwierdziła moje odczucia i od razu złapaliśmy za telefon… Nie wdając się w szczegóły terapii, której podstawowym elementem był krzyk, trzeba przyznać, że wywarła zbawienny wpływ na Johna. Umożliwiła mu pełne „otwarcie się” na siebie samego i odnalezienie własnej artystycznej drogi. Drogi, która w przypadku każdego wielkiego artysty, prowadzi do wnętrza…

Album:
JOHN LENNON / PLASTIC ONO BAND
ANTHOLOGY (surowa wersja z prób, John wybucha śmiechem w czasie nagrania)

Uwaga!
W przypadku zastosowania „czystej” wersji studyjnej, ta druga – z ANTOLOGII – mogłaby posłużyć za tło przy czytaniu tekstu.

MOTHER (1970)

Skutecznie przeprowadzona „terapia krzykiem” zadziała na Johna na wielu frontach. Dzięki niej Lennon odblokował się bowiem nie tylko jako artysta, ale po raz pierwszy spojrzał na siebie samego w analityczny, dojrzały, pozbawiony zahamowań sposób. Jedną ze spraw, z którą nigdy dotąd nie potrafił sobie poradzić, był jego stosunek do matki. John – nota bene jako jedyny z Beatlesów – nie miał tzw. łatwego dzieciństwa. Przyszedł na świat w szpitalu w Liverpoolu podczas jednego z najcięższych nalotów bombowych 1940 roku. Rzecz jasna, nie zachował wspomnienia tego doświadczenia, ale los szykował mu inne traumatyczne przeżycia. Ojciec chłopca – Alfred – pracował na statku, jako stewart. Pewnego dnia zdezerterował z pokładu i słuch po nim zaginął na całe lata. Młoda matka – Julia – oddała chłopca na wychowanie swojej siostrze. Ojciec pojawił się na horyzoncie w 1945 roku i zabrał małego Johna na wakacje do nadmorskiego Blackpool. Kusił chłopca perspektywą przeprowadzki na stałe do… Nowej Zelandii. John miał ochotę wyjechać z ojcem, ale gdy doszło – na  jego oczach – do konfrontacji pomiędzy rodzicami, w ostatniej chwili wybiegł z domu za matką. Nie wzruszona tą manifestacją uczuć kobieta… ponownie oddała go na wychowanie swojej siostrze. John jeszcze jako Beatles napisał o niej wzruszającą piosenkę Julia. Ale teraz po raz pierwszy śpiewał o uczuciach do matki z tak bolesną otwartością. Śpiewał, a w porywach – zgodnie z zasadami odbywanej terapii – krzyczał…

Album:
JOHN LENNON / PLASTIC ONO BAND
SHAVED FISH (składanka)
ANTHOLOGY (słychać trochę studyjnej „kuchni” przed właściwym rozpoczęciem)

Uwaga!
Za tło do opowieści o matce może posłużyć krótka, akustyczna piosenka
My Mummy’s Dead zamykająca album JOHN LENNON / PLASTIC ONO BAND

GOD (1970)

Bóg to pojęcie za pomocą którego mierzymy nasz ból – zaśpiewał John na swojej przełomowej płycie „Plastic Ono Band”. Nigdy wcześniej artysta tzw. popularny nie pozwolił sobie na oświadczenie o równej wadze i podobnej otwartości. Lennon już wcześniej wpakował się w tarapaty z powodu swojego liberalnego stosunku do religii. Kiedy w lutym 1966 roku powiedział w wywiadzie, że „Beatlesi są obecnie bardziej popularni niż Jezus”, na całym świecie odezwała się burza protestów, a w wielu krajach piosenki The Beatles zaczęły znikać z radiowej anteny. Najgwałtowniej zaprotestowała młodzież amerykańska – w południowych stanach (zwanych nie bez powodu „Pasem biblijnym”) dochodziło nawet do zbiorowego palenia płyt z muzyką Wielkiej Czwórki. Ku Klux Klan zapowiadał wielką antybeatlesowską krucjatę… Natomiast już w 1970 roku Lennon – uwolniony od ciśnienia opinii publicznej, które tak bardzo paraliżowało jego posunięcia kiedy był jeszcze Beatlesem i po raz pierwszy otwarty na siebie dzieki odbytej terapii - śpiewał ze szczerością, na jaką nie pozwolił sobie nikt przed nim: Bóg to pojęcie za pomocą którego mierzymy nasz ból. Nie koniec na tym. Jego odrzucenie wszelkiego fundametalizmu zaczynało się od niego samego i od wszystkiego, co dotąd reprezentował. Od tej pory nie chciał już reprezentować nikogo poza sobą samym. Rezygnował więc z wszelkiej mitologii… W budzącej tyle kontrowersji piosence „Bóg” śpiewał dalej: Nie wierzę w Elvisa! Nie wierzę w Zimmermana! (chodziło - rzecz jasna - o Boba Dylana) Nie wierzę w Beatlesów! Wierzę tylko w siebie – w Yoko i w siebie. A to już rzeczywistość…

Album:
JOHN LENNON / PLASTIC ONO BAND
ANTOLOGIA (bardziej surowa, interesująca wczesna wersja)

MIND GAMES (1973)

Sporo zamieszania narobiły słynne „erotyczne litografie” Johna Lennona. Należy pamiętać, że John był utalentowanym rysownikiem, a o jego zdolnościach plastycznych wypowiadał się pochlebnie sam Salvador Dali. Yoko Ono okazała się jego muzą także na tym polu i Lennon wykonał kilkanaście szkiców, z których co najmniej kilka określić można mianem… genitalnych. Spodziewająć się kłopotów, które towarzyszyły ich burzliwemu związkowi na każdym kroku, John i Yoko wywieźli kolekcję trzech tysięcy odbitek do Kanady. Tam przez dwa dni Lennon podpisywał swoje dzieła na farmie założyciela The Band, Ronniego Hawkinsa – pod Toronto. Krótkie przerwy wypełniano igraszkami na śniegu i to właśnie stamtąd pochodzą zdjęcia Johna na skuterze śnieżnym. Kłopoty zaczęły się dopiero po wystawieniu kolekcji w Londons Arts Gallery w styczniu 1970 roku, gdzie można było nabyć sygnowane kopie w cenie 40 funtów. Niestety – błyskawiczna akcja policji doprowadziła do skonfiskowania ośmiu dzieł, a w kilka miesięcy później John Lennon stanął przed sądem za rozpowszechnianie pornografii. Rzeczoznawcy broniący jego niewinności posłużyli się dla porównania katalogiem grafik Picassa. Policjant występujący jako świadek oskarżenia zeznał, że chociaż rysunki Lennona nie wydawały się gorszyć młodych gości galerii, to widział jednak pewnego starszego gentlemana, który wykazywał wyraźne „oznaki wzburzenia”. Na co sędzia: „Czy mam rozumieć, że wierzgał nogą?” Lennon został uniewinniony…

Album:
MIND GAMES
THE JOHN LENNON COLLECTION (składanka)

HAPPY XMAS /WAR IS OVER/ (1971)

Jak się okazuje, nawet sztuka najlżejszego kalibru rodzi się często w trudnych, często nawet dramatycznych okolicznościach. Wyjątkowe wydarzenia towarzyszyły premierze jednego z najbardziej pogodnych i lubianych utworów Johna Lennona – pastoralnej piosenki Happy Xmas (War Is Over), której premiera odbyła się przed świętami Bożego Narodzenia w 1971 roku. Yoko Ono miała córkę z pierwszego małżeństwa – dziewczynka nosi wdzięczne imię Kyoko. Dziecko pozostawało pod opieką ojca, ale matka ponawiała próby odzyskania prawa do opieki nad Kyoko na drodze sądowej. Bezskutecznie, bowiem ojciec dziewczynki, usiłując za wszelką cenę uchronić ją przed bohemianym stylem życia Yoko Ono, nieustannie zmieniał miejsce zamieszkania. Przed tą burzliwą Gwiazdką znalazł się nawet w areszcie za odmowę zezwolenia na widzenie. Mimo błyskawicznej akcji ze strony wściekłej Yoko Ono, ojciec dziecka zdołał wyjść za kaucją już na drugi dzień po aresztowaniu, po czym ponownie rozpłynął się wraz z córką bez śladu. To dlatego w nagraniu słychać wyszeptane przez Yoko życzenia wesołych świąt: Merry Christmas, Kyoko! John dołącza do nich życzenia dla swojego syna: Merry Christmas, Julian!

Album:
SHAVED FISH
THE JOHN LENNON COLLECTION
ANTHOLOGY
(utwór z singla – dostępny tylko na składankach)

WHATEVER GETS YOU THRU THE NIGHT (1974)

Tytuł piosenki Whatever Gets You Thru The Night można przetłumaczyć jako: „Cokolwiek pomoże ci przetrwać noc”, co odczytano jako wyraz akceptacji dla odmiennych orientacji seksualnych. Sam Lennon tłumaczył, że miał na myśli coś zgoła innego: Chodziło mi o to, że nowa noc to nowa butelka, albo że każda noc, to inny hotel, inne miasto. Nikt jednak nie traktował serio tych zwierzeń, a stało się to za sprawą niecodziennego gościa, który wział udział w nagraniu piosenki. Był nim bowiem sam Elton John, który – słowami Lennona – przypadkiem napatoczył się na nas w studio i nie dość, że siadł przy klawiszach, to w dodatku zaśpiewał ze mną piosenkę. Okazało się, że Elton John był na tyle zakłopotany obecnością wielkiego Beatlesa, że wstydził się zaprosić go na swoje nagranie w sąsiednim studio. Zrobili to za niego wspólni znajomi i Lennon zrewanżował się śpiewając z Eltonem Johnem  starą piosenkę Beatlesów, Lucy In The Sky With Diamonds. Wtedy ośmielony Elton zaproponował Lennonowi następującą transakcję: jeżeli któryś z ich duetów dojdzie do pierwszego miejsca na liście, wystąpią razem na koncercie planowanym przez Eltona w nowojorskiej Madison Square Garden w dniu Święta Dziękczynienia. John Lennon przyjął propozycję bez chwili wahania: Nawet mi przez głowę nie przeszło, że któraś z tych rzeczy może być hitem numer jeden! Na tydzień przed tradycyjnym Świętem Indyka piosenka Whatever Gets You Thru The Night królowała na szczycie amerykańskiej listy przebojów, a w kilka dni później jednorazowy duet „Elton & John” wykonywał ją na żywo w Nowym Jorku. Był to jedyny solowy hit, jakim Johnowi Lennonowi dane było cieszyć się za życia…

Album:
WALLS AND BRIDGES
SHAVED FISH (składanka)
THE JOHN LENNON COLLECTION (składanka)

Uwaga!
Można wykorzystać w tle dwie „surowe” wersje piosenki z ANTOLOGII:
1. domową próbę (czas 0:38) CD 3, # 3
2. studyjną wersję bez Eltona CD 3, # 4

BEAUTIFUL BOY (1980)

Sean Taro Ono Lennon – syn Johna i Yoko Ono – przyszedł na świat dokładnie w dniu 35-tych urodzin swego ojca: 9 października 1975 roku. Szczęśliwe wydarzenie okazało się punktem zwrotnym w życiu wielkiego Beatlesa – John wycofał się całkowicie z muzycznej sceny, poświęcając pięć kolejnych lat życia na wychowanie chłopca. Pieczę nad rodzinnymi interesami przejęła matka – Yoko Ona stworzyła logistyczny sztab w jednej z komnat Dakoty, którą państwo Lennon przejmowali stopniowo w posiadanie wykupując w budynku kolejne mieszkania. Tymczasem John stał się zupełnie innym człowiekiem. To wręcz niewiarygodne, ale muzyk tak dotąd aktywny jak on, nie dokonał w ciągu pięciu lat właściwie żadnych nagrań. Co więcej – twierdził, że jest mu z tym bardzo dobrze! Powiedział w wywiadzie: Przekonałem się, że byłem Johnem Lennonem zanim zostałem Beatlesem i że jestem nim teraz. Niech więc tak będzie. Trzy miesiące przed piątymi urodzinami Seana cała rodzina udała się na wakacje na Bermudy. To właśnie tam Lennon zaczął ponownie pisać piosenki. Po powrocie do Nowego Jorku zarejestrował nowy materiał w studio Hit Factory. Interesujące, że były Beatles nie miał w owym czasie kontraktu płytowego! Kilka wielkich wytwórni wyraziło zainteresowanie nowymi piosenkami, ale chciało je usłyszeć przed podjęciem jakichkolwiek decyzji. Tylko David Geffen, szef wytwórni Geffen Records, powiedział, że gotów jest wydać album „w ciemno”. Jemu przypadł więc w udziale zaszczyt wydania płyty „Double Fantasy” – jak miało się okazać, ostatniej płyty Johna… To z niej pochodzi piosenka dedykowana synkowi.

Album:
DOUBLE FANTASY
THE JOHN LENNON COLLECTION (składanka)

WOMAN (1980)

Wydaniu albumu „Double Fantasy” towarzyszyć miał specjalny wywiad z Lennonem dla magazynu Rolling Stone. Co więcej, zaproponowano Johnowi zdjęcie na okładce.  Zaszczytna misja wtargnięcia w domowe pielesze „byłego gwiazdora” – w 1980 roku Lennon był „byłym gwiazdorem” od ponad pięciu lat – przypadła w udziale królowej rockowych fotografików, Annie Leibovitz. Jeszcze zanim artystka kamery pojawła się w Dakocie, John wymknął się do pobliskiego zakładu fryzjerskiego i ostrzygł włosy, skracając je z przodu i zostawiając nieco dłuższe z tyłu. Leibovitz, która rozebrała już przed swoimi obiektywami niejedną „aktualną gwiazdę”, wiedziała że John i Yoko pozowali nago w przeszłości i postanowiła spróbować szczęścia. Kiedy wyłuszczyła państwu Lennon swoje zamiary, John powiedział krótko: Nie ma sprawy. I rozebrał się od razu. Yoko zgodziła się zdjąć ubranie tylko od pasa w górę, ale kiedy Annie Leibovitz przyjrzała się dokładniej małżeńskiej parze, uderzył ją kontrast pomiędzy nagością mężczyny i głęboką czernią stroju kobiety. Poprosiła Yoko, aby została w ubraniu. Ta położyła się na plecach patrząc nieobecnym wzrokiem w sufit, zaś John legł przy niej w pozycji embrionalnej i… pocałował ją w policzek. Kiedy zobaczył próbną odbitkę z Polaroida, aż podskoczył z zachwytu: Fantastyczne! Tak właśnie wygląda nasz związek! To musi iść na okładkę! No i poszło… Gdyby nie to, że był właśnie poranek 8 grudnia i Annie Leibovitz wykonała ostatnią sesję fotograficzną w życiu Johna, jego wielbiciele mogliby mieć zastrzeżenia do słynnej dziś okładki. Oto idol, bezbronny jak dziecko, w ramionach beznamiętnej, znużonej kobiety-matki…

Album:
DOUBLE FANTASY
THE JOHN LENNON COLLECTION (składanka)

Uwaga!
W tle można wykorzystać wczesną wersję
Woman zarejestrowaną w domu Lennona - ANTHOLOGY (płyta CD 4, nagranie 8)

/JUST LIKE/ STARTING OVER (1980)

Początek grudnia 1980 roku zastał Lennona w nowojorskim studio nagraniowym Record Plant, gdzie artysta cyzelował brzmienie najnowszego utworu Yoko Ono: Walking On Thin Ice. John wyczuwał w tej dyskotekowej piosence wielki potencjał komercyjny i wziął za punkt honoru uczynienie z niej przeboju. W dniu 8 grudnia rozmawiał o jej wydaniu z Davidem Geffenem, szefem wytwórni Geffen Records, której nakładem ukazał się właśnie album „Double Fantasy”, zawierający pierwsze nowe nagrania Lennona od pięciu lat. Płyta sprzedawała się bardzo dobrze – sygnały dochodzące z Anglii wskazywały na to, że może dojść do pierwszego miejsca na liście albumów. Kiedy John opuszczał studio umówił się z reżyserem dźwięku, że wróci do pracy nazajutrz o dziewiątej. Spotykamy się rano wyspani i wypoczęci! –   zawołał na pożegnanie wchodząc do windy. Lennon chciał wyjść z Yoko na kolację, ale najpierw pojechali do domu. Kiedy ich limuzyna zajechała przed Dakotę była godzina 22:50. Mark Chapman czekał przed Dakotą przez cały wieczór. Zamierzał wykonać swój szatański plan na zimno. Znudzonemu fotografowi, który o 20:30 postanowił odejść spod budynku powiedział: Zaczekaj… Skąd wiesz, czy go jeszcze zobaczysz? Skracał sobie oczekiwanie rozmową z odźwiernym, a przechodzącemu żebrakowi dał 10 dolarów. Z limuzyny najpierw wyszła Yoko. John wygramolił się trzymając w rękach magnetofon i garść kaset. Przechodząc rzucił okiem na swoje fatum, ale w świetle latarni nie mógł poznać brzydkiego, otyłego chłopaka, któremu sześć godzin wcześniej podpisał egzemplarz albumu „Double Fantasy”… Chapman nie powiedział ani słowa. Celując w plecy Lennona przyjął pozycję strzelecką, lewą ręką podpierając nadgarstek prawej. I opróżnił cały magazynek… Resztę znamy. Stało się to dokładnie 18 lat temu. Wszystkie stacje radiowe świata nadawały wtedy nowy singiel Johna, który śpiewał: Czuję się tak, jakbym zaczynał od początku…

Album:
DOUBLE FANTASY
THE JOHN LENNON COLLECTION (składanka)

IMAGINE (1971)

Coroczne spotkania fanów pod Dakotą w rocznicę śmierci Johna Lennona stały się elementem nowojorskiej tradycji. Ale zasięg tych nieformalnych obchodów wykracza daleko poza granice ukochanego miasta artysty. W dniu 8 grudnia gromadzą się pod legendarną Dakotą tłumy przyjezdnych dosłownie z całego świata. Okna mieszkania zajmowanego niegdyś przez małżeństwo Lennonów wychodzą na Park Centralny. Często pokazywała się w nich Yoko Ono, nierzadko ukazując wielbicielom Johna  swego małego synka, Seana. Na przestrzeni lat synek robił się coraz większy, a zakres obchodów także się rozrastał – komentowali je na żywo reporterzy telewizyjni, zaś rockowe stacje radiowe Nowego Jorku nadawały przez cały dzień muzykę Johna. Upływ czasu najlepiej widać po ogrodzie „Strawberry Fields” – zaprojektowanym  przez Yoko Ono dla uczczenia pamięci męża, po zachodniej stronie Central Parku, pod samymi oknami Dakoty. Wdowa posadziła tam rośliny z różnych stron świata, nawet brzózki z Rosji, które doskonale się przyjęły i są to już dziś spore drzewa… A ludzie? Ludzie przychodzą co roku z transparentami, z gitarami i świecami. Pod Dakotą widać nieraz dwa, a nawet trzy pokolenia fanów. Często łączą się w grupy i śpiewają piosenki człowieka, którego duch – także dzięki nim – okazał  się wieczny. Człowieka, który napisał: Wyobraź sobie, że wszyscy ludzie żyją razem w pokoju…

Album:
IMAGINE
SHAVED FISH (składanka)
THE JOHN LENNON COLLECTION (składanka)
+
ANTHOLOGY CD 1 (wcześniejsza wersja)!

Uwaga!
Powyższy fragment tekstu najlepiej zilustruje wersja piosenki
Imagine zamieszczona na ANTOLOGII (płyta CD 1, nagranie # 9). Jednoczesne użycie fortepianu i organów nadaje jej uroczysty charakter, dobrze korespondujący z żałobną nutą wspomnienia… Inny ważny argument: Wersja „orginalna” jest niesamowicie ograna i osłuchana, ta tymczasem, zaskoczy większość słuchaczy swoją – nieznaczną  zresztą – innością.


 

Daniel Wyszogrodzki
[RADIO ZET, 1999]

lennon

Foto: Bob Gruen

Popkulturystyka - Audycje

Naszą witrynę przegląda teraz 58 gości